"Tygodnik Podhalański" poinformował, iż podejrzani, którzy w prokuraturze usłyszeli zarzuty podpalenia busa należącego do Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt, to mieszkańcy gminy Bukowina Tatrzańska na co dzień zajmujący się końmi. Ani policja, ani prokuratura nie potwierdziły jeszcze tych informacji, ale głos zabrali fiakrzy z Morskiego Oka, którzy zapewnili, iż to żaden z nich.