Konto po zmarłym mężu i kredyty na jego dane. Kobieta usłyszała zarzuty

2 godzin temu

Jak ustalili śledczy, kobieta jeszcze za życia męża miała dostęp do jego rachunku bankowego i była upoważniona do wykonywania operacji. Po jego śmierci nie zrezygnowała jednak z korzystania z konta. Co więcej, traktowała je jak własne – wpływało na nie jej wynagrodzenie, a bieżące transakcje nie wzbudzały podejrzeń.

Problem pojawił się, gdy zdecydowała się na poważniejszy krok. Korzystając z danych osobowych zmarłego, zaciągnęła przez internet dwa kredyty. System weryfikacji bankowej ograniczał się wówczas do sprawdzenia zgodności danych, bez potwierdzenia, czy osoba formalnie składająca wniosek wciąż żyje.

Sprawa wyszła na jaw dopiero w momencie, gdy zobowiązania przestały być regulowane. Bank, analizując sytuację, odkrył, iż kredytobiorca zmarł wiele miesięcy wcześniej. O sprawie poinformowano policję.

Zgodnie z ustaleniami Policja, 40-latka usłyszała zarzuty oszustwa na szkodę instytucji finansowej oraz posługiwania się nieprawdziwymi danymi w celu uzyskania kredytu. Kobieta przyznała się do winy. Za tego typu przestępstwa grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Idź do oryginalnego materiału