Kolejne utonięcie na Warmii i Mazurach

2 dni temu

W jeziorze Nidzkim utonął 78-letni turysta. To już kolejna taka ofiara w tym sezonie.

Ze wstępnych ustaleń wynika, iż mężczyzna wypoczywał na łodzi. W pewnym momencie wskoczył do jeziora, aby się schłodzić i podczas pływania zniknął pod powierzchnią wody.
Wyłowiony został z jeziora przez strażaków OSP Ruciane Nida. Pomimo reanimacji, podjętej przez ratowników MOPR, turysty nie udało się uratować.
Policjanci, pod nadzorem prokuratora, wyjaśniają przyczyny i okoliczności śmierci mężczyzny.
Już pierwszy weekend wakacji i pierwszy tak upalny weekend tego lata przyniósł niestety kolejne tragiczne zdarzenia na wodach Warmii i Mazur.
W sobotę – 25 czerwca – 28-latek wypłynął na jezioro w powiecie mrągowskim na materacu, wpadł do wody i nie był w stanie wypłynąć. Po tym jak jego znajomi, z którymi – jak wynika ze wstępnych ustaleń – wcześniej na plaży pił alkohol, wszczęli alarm, na ratunek ruszył policjant Komendy Powiatowej Policji w Mrągowie, który był tam w czasie wolnym od służby. Wydobył mężczyznę na brzeg, ale mimo udzielonej pomocy 28-latek nie odzyskał funkcji życiowych.
Jeszcze gorzej było następnego dnia. W niedzielę utonęło trzech mężczyzn. Dwóch w powiecie działdowskim. To 51-latek który popływać wszedł do akwenu, na którym obowiązuje zakaz kąpieli oraz 24-latek, który pływał w innym jeziorze, a przed wejściem do wody pił alkohol. Natomiast w powiecie ełckim do wieczora w niedzielę trwały poszukiwania 76-latka, który po południu pływał w Jeziorze Regielskim i zniknął pod wodą. Ciało odnaleziono i wydobyto na brzeg. Jego życia nie udało się uratować
Od początku maja na Warmii i Mazurach służby ratunkowe odnotowały 14 utonięć. Wszyscy to mężczyźni, w większości po 50 roku życia. Ponad połowa tych tragicznych zdarzeń to sytuacje, w których jak wskazują nasze ustalenia, ofiary utonięć piły alkohol zanim znalazły się w wodzie i przebywały na plażach niestrzeżonych.
Idź do oryginalnego materiału