Jest śledztwo ws. działek w Polanowie

18 godzin temu

Słupecka policja pod nadzorem prokuratury prowadzi śledztwo w sprawie działek w Polanowie. – Przeprowadziliśmy już oględziny, czekamy na dokumenty z instytucji, które również tą sprawą się zajmują – mówi Piotr Wrzesiński, prokurator rejonowy w Słupcy.

– Proszę o pilną interwencję w celu powstrzymania katastrofy ekologicznej – procesu zasypywania wód stojących będących częścią Jeziora Powidzkiego oraz wycinki lasu nad tym jeziorem – w lutym alarmowała nasza Czytelniczka. Sprawą zainteresowała też wiele instytucji odpowiedzialnych za ochronę przyrody. Jak już informowaliśmy, kontrolę przeprowadził m.in. Urząd Gminy Powidz. – Wycinki w Polanowie były realizowane na kilku działkach. Co do większości drzew objęte były zgłoszeniem zamiaru do urzędu gminy, jednak w przypadku jednej działki stwierdzono zbyt dużą wycinkę. Będziemy prowadzić postępowanie w tej sprawie – niedawno informował wójt Jakub Gwit. Dodał, iż realizowane są także czynności kontrolne urzędu oraz Wielkopolskiego Inspektoratu Ochrony Środowiska i Zespołu Parków Krajobrazowych w zakresie nieprawidłowego przetwarzania odpadów oraz zasypywania mokradeł.

Sprawę wyjaśnia także słupecka policja i prokuratura. Śledztwo wszczęto z artykułu 181 par. 2 kodeksu karnego, w którym zapisano: Kto, wbrew przepisom obowiązującym na terenie objętym ochroną, niszczy lub uszkadza rośliny, zwierzęta, grzyby lub ich siedliska, lub siedliska przyrodnicze, powodując istotną szkodę, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo więzienia od 3 miesięcy do lat 5.

Piotr Wrzesiński, prokurator rejonowy w Słupcy zwraca uwagę, iż działki leżą na terenie Powidzkiego Parku Krajobrazowego, czyli na terenie objętym ochroną. – Przeprowadziliśmy już wizję lokalną i wystąpiliśmy do instytucji, które również zajmują się tą sprawą, o przesłanie dokumentów. Wstępnie ustalono już, iż działki te mają kilku właścicieli, ale dokładnie będziemy to jeszcze sprawdzać na podstawie ksiąg wieczystych. W toku śledztwa będziemy weryfikować, jakie prace tam wykonano i, w przypadku stwierdzenia złamania prawa, kto ponosi za to odpowiedzialność – zapowiada prokurator Piotr Wrzesiński.

Idź do oryginalnego materiału