Amerykańskie służby imigracyjne ICE znacząco zwiększyły tempo zatrzymań osób przebywających nielegalnie w Stanach Zjednoczonych. Jak poinformował „New York Times”, powołując się na wewnętrzne dokumenty agencji, w ciągu zaledwie 5 dni zatrzymano ponad 10 tysięcy osób.

Według gazety liczba zatrzymań wzrosła z około 1 tysiąca dziennie na początku roku do około 2 tysięcy, a w jedną z ostatnich sobót przekroczyła 2,4 tysiąca. Administracja federalna oczekuje utrzymania tempa na poziomie około 2 tysięcy zatrzymań każdego dnia. Tym razem działania prowadzone są znacznie dyskretniej niż ubiegłoroczne operacje w Chicago czy Los Angeles. Funkcjonariusze zatrzymują osoby podczas rutynowych kontroli drogowych, wizyt w urzędach imigracyjnych, na ulicach, a także w drodze do pracy czy kościoła.
Rzeczniczka Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego Lauren Bis podkreśliła, iż celem administracji jest konsekwentne egzekwowanie prawa.
– jeżeli przyjedziecie do naszego kraju nielegalnie, odnajdziemy was, zatrzymamy i deportujemy – oświadczyła.
Obecnie w ośrodkach detencyjnych ICE przebywa ponad 63 tysiące osób, czyli o blisko 4 tysiące więcej niż jeszcze kilka dni wcześniej. Według „New York Timesa” choćby 80 procent funkcjonariuszy ICE bierze udział w działaniach operacyjnych, pracując siedem dni w tygodniu.
Rosnąca liczba zatrzymań budzi niepokój wśród społeczności imigrantów. Organizacje pomocowe i prawnicy informują, iż wiele osób boi się wychodzić z domu, dojeżdżać do pracy czy uczestniczyć w nabożeństwach.
– Ludzie nie chcą wychodzić z domów. Boją się choćby pojechać po zakupy. Są po prostu przerażeni tymi zatrzymaniami – powiedziała prawniczka imigracyjna z Utah, Ysabel Lonazco.
Zwiększona aktywność ICE wpisuje się w zaostrzoną politykę imigracyjną administracji federalnej, która zapowiada dalsze intensywne działania wobec osób przebywających w USA bez legalnego statusu.

1 godzina temu













English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·