Do tego dramatycznego zdarzenia doszło tuż po godzinie 16:00. Społecznością niewielkiego Nowosielca wstrząsnął nagły sygnał syren i widok nadlatującego helikoptera LPR. Na miejscu w mgnieniu oka zaroiło się od radiowozów policji oraz karetki pogotowia.
Zmiana ustaleń policji. Za kierownicą siedziała babcia
Początkowe, nieoficjalne doniesienia mieszkańców sugerowały, iż za kierownicą auta wracającego z zakupów miała siedzieć matka dziewczynki. Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Nisku sprostowali jednak te informacje:
- Samochód osobowy faktycznie należał do matki dziecka,
- Za kierownicą w momencie manewrowania na podwórku siedziała jednak babcia 18-miesięcznej dziewczynki.
Podczas manewru na prywatnym podwórku doszło do nieszczęścia – małe dziecko dostało się bezpośrednio pod koła pojazdu
Czytaj również:
.
Walka o życie i wyścig z czas. Przyleciał śmigłowiec
Obrażenia maleństwa okazały się na tyle poważne, iż ratownicy podjęli decyzję o natychmiastowym wezwaniu śmigłowca LPR. Około godziny 16:45 podkarpacki LPR odleciał z poszkodowaną dziewczynką na pokładzie wprost do specjalistycznego szpitala w Rzeszowie.
Stan zdrowia dziecka na ten moment nie jest znany. Policjanci pod nadzorem prokuratury wyjaśniają dokładne okoliczności i przebieg tej ogromnej tragedii rodzinnej.

2 godzin temu







English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·