Zwycięstwo Die Linke zmienia układ polityczny stolicy Niemiec. Partia zdobyła 25,7 proc. głosów, po raz pierwszy od dawna stając się najsilniejszym ugrupowaniem w mieście. niedługo po ogłoszeniu wyników berliński oddział związku zawodowego policjantów Deutsche Polizeigewerkschaft (DPolG) ostrzegł, iż część zapowiadanych zmian może osłabić policję, która już walczy z brakami kadrowymi, przemocą z użyciem noży i broni oraz przestępczością zorganizowaną. – Die Linke nie odniosłaby zwycięstwa bez poparcia wyborców migrantów oraz klanów, czyli struktur świata przestępczego. Teraz nadszedł czas na spłatę zaciągniętego długu wdzięczności – wyjaśnia w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” prof. Bogdan Musiał, ekspert do spraw stosunków polsko-niemieckich.