Fałszywe zaświadczenia dla ochroniarzy. Blisko sto osób stanie przed sądem

1 godzina temu

Prokuratura Okręgowa w Świdnicy skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 98 osobom, które miały kupować i wystawiać fikcyjne zaświadczenia o ukończeniu kursów doskonalących.

Proceder organizował 70-letni właściciel firmy z Wałbrzycha. Mężczyzna posiadał oficjalne uprawnienia do przeprowadzania szkoleń strzeleckich, samoobrony oraz znajomości prawa. Zamiast jednak prowadzić wymagane przepisami zajęcia, zorganizował masową produkcję lewych certyfikatów w zamian za łapówki.

Zgodnie z polskim prawem, każdy kwalifikowany pracownik ochrony fizycznej musi co 5 lat przejść kurs doskonalący i przedstawić dokument komendantowi wojewódzkiemu Policji. Niedopełnienie tego obowiązku oznacza natychmiastową utratę uprawnień do wykonywania zawodu.

Skala nielegalnego biznesu okazała się gigantyczna, a w całym śledztwie przewinęło się już ponad 330 podejrzanych. Z powodu ogromnej objętości materiału, prokuratura decyduje się na kończenie sprawy etapami. Najnowszy akt oskarżenia dotyczy grupy 98 osób powiązanych z jedną z dużych firm branży ochroniarskiej.

Wśród oskarżonych znaleźli się dyrektorzy ogólnopolskiej agencji ochrony, którzy pełnili rolę pośredników. To oni zbierali zamówienia od swoich podwładnych i załatwiali dla nich fikcyjne dokumenty. Gotowe, sfałszowane zaświadczenia trafiały później bezpośrednio do pracodawcy oraz do Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.

Wszystkim oskarżonym grożą kary od 1 roku do 10 lat pozbawienia wolności. Sprawa zostanie rozpoznana przez Sąd Okręgowy w Świdnicy – poinformował Mariusz Pindera, Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Świdnicy.

Śledczy zapowiadają, iż to jeszcze nie koniec, a kolejne akty oskarżenia wobec pozostałych podejrzanych są jedynie kwestią czasu.

Idź do oryginalnego materiału