Żeby pożegnać śp. Jerzego, w kaplicy św. Józefa trzeba było stać w ciasnocie, a spore grono żałobników zostało na zewnątrz. przyszedł każdy, kto go znał, a w Łomży i okolicach znał go przecież niemal każdy. Mszę odprawił ks. dr Tomasz Grala. W homilii nie było sztywnej teologii – duszpasterz mówił wprost o tym, jakim człowiekiem był Chojnowski i co po sobie zostawił.
[news:1842364]
– Ta bezinteresowna pomoc nie bierze się znikąd, ale z miłości i wartości, które nosił świętej pamięci Jerzy – mówił ksiądz Grala. – Pokaźna obecność nas wszystkich mówi bardzo wiele o mężu, tacie, dziadku. Ta obecność jest w pewnym sensie kontynuacją jego marzeń, które my teraz musimy nieść dalej.
Ksiądz wspomniał też sytuację z własnego życia – pogrzeb sprzed lat, na którym z powodu dawnych waśni rodzinnych pojawiło się ledwie sześć osób. Zderzył to z tym, co działo się w dziś na Przykoszarowej: tłumem ludzi połącz












English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·