Jeszcze w piątek świętowała kolejny istotny moment w swojej artystycznej karierze. W Krakowie otwarto wystawę jej obrazów. Zaledwie dobę później 47-letnia Izabela W. zginęła podczas krwawego zamachu na Rynku Głównym. Kobieta pozostawiła męża i czworo dzieci, w tym 11-letnie bliźnięta. Jej śmierć wstrząsnęła mieszkańcami Chodzieży.
Fot. InstagramPrzyjechała do Krakowa pokazać swoje obrazy. Następnego dnia już nie żyła
Izabela W. mieszkała w okolicach Chodzieży w województwie wielkopolskim. Była artystką malarką, która rozwijała swoją twórczość i zdobywała coraz większe uznanie.
Piątek, 6 listopada, był dla niej wyjątkowym dniem. W jednej z galerii przy ulicy Sławkowskiej w Krakowie otwarto wystawę jej prac. Kobieta wcześniej zapraszała na wydarzenie w mediach społecznościowych, gdzie publikowała swoje obrazy pod nazwą WoznaArt.
Nic nie zapowiadało tragedii, która miała nastąpić kilkanaście godzin później.
W sobotę, 7 listopada, w centrum Krakowa 24-letni napastnik otworzył ogień do przypadkowych osób. Wśród sześciu ofiar śmiertelnych znalazła się właśnie Izabela.
Informację o jej śmierci potwierdziły lokalne media oraz burmistrz Chodzieży.
Osierociła czworo dzieci. Wśród nich są 11-letnie bliźnięta
Najbardziej dramatyczny wymiar tej historii dotyczy rodziny zamordowanej kobiety.
Izabela pozostawiła męża i czworo dzieci. Dwoje najmłodszych to 11-letnie bliźnięta.
O rodzinnej tragedii opowiedział dziennikarzom „Faktu” burmistrz Chodzieży Jacek Gursz, który znał artystkę osobiście.
Podkreślił, iż Izabela była osobą pogodną, aktywną i zaangażowaną w życie lokalnej społeczności. Regularnie uczestniczyła w wydarzeniach kulturalnych i spotkaniach organizowanych w okolicy.
Jej śmierć oznacza nie tylko przerwanie rozwijającej się kariery artystycznej, ale przede wszystkim ogromną stratę dla czworga dzieci, które już nigdy nie zobaczą swojej mamy.
„To była wschodząca gwiazda malarstwa”
Burmistrz Chodzieży nie krył poruszenia. W rozmowie z lokalnymi mediami wspominał, iż przed Izabelą otwierały się kolejne możliwości artystyczne.
– To była wschodząca gwiazda malarstwa, wszystko było przed nią. Niestety, teraz nic nie namaluje – powiedział Jacek Gursz.
Znajomi opisywali Izabelę jako kobietę pełną energii, życzliwości i pomysłów. Osoba z jej otoczenia przyznała w rozmowie z dziennikarzami, iż bliscy wciąż nie mogą uwierzyć w to, co się wydarzyło.
Jeszcze kilka dni wcześniej kobieta przygotowywała się do prezentacji swoich obrazów. Przyjmowała gratulacje i cieszyła się zainteresowaniem swoją twórczością.
Poruszające pożegnanie burmistrza. „Są tragedie, wobec których brakuje słów”
Po informacji o śmierci artystki burmistrz Chodzieży opublikował w mediach społecznościowych wpis poświęcony jej pamięci.
Wspominał Izabelę jako osobę dobrze znaną mieszkańcom, mającą swoje codzienne sprawy, marzenia i plany na przyszłość.
Zwrócił również uwagę na ogromny ból rodziny i przyjaciół, których dotknęła tragedia.
Zaapelował do mieszkańców o wzajemną troskę, solidarność i wsparcie dla osób przeżywających żałobę. Kondolencje bliskim Izabeli przekazał także starosta chodzieski Adrian Urbański.
Sześć osób zginęło w zamachu. Kraków pogrążony w żałobie
Do tragedii doszło w sobotę, 7 listopada, po godzinie 15. Zamaskowany 24-letni Michał O. wjechał samochodem do centrum Krakowa, a następnie zaczął strzelać do przypadkowych przechodniów.
W wyniku ataku zginęło sześć osób, a 16 zostało rannych. Wśród poszkodowanych znaleźli się również funkcjonariusze policji.
Napastnik został postrzelony i zatrzymany. Według informacji przekazanych w niedzielę przez wojewodę małopolskiego jego stan był krytyczny.
W Krakowie ogłoszono żałobę od 8 do 11 listopada.
Po Izabeli zostały obrazy i rodzina, która musi zmierzyć się z niewyobrażalną stratą
Historia 47-letniej malarki jest jednym z najbardziej przejmujących świadectw sobotniej tragedii.
Jeszcze w piątek jej obrazy prezentowano w krakowskiej galerii. W sobotę kobieta straciła życie w zamachu, który wstrząsnął Polską.
Pozostały jej prace, wspomnienia przyjaciół i najbliżsi, dla których nic już nie będzie takie samo.
Czworo dzieci straciło matkę. Mąż stracił żonę. A środowisko artystyczne – kobietę, która dopiero rozwijała swój talent.

1 godzina temu














English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·