Niepokojące zgłoszenie postawiło na nogi częstochowskich policjantów. W rejonie klatki schodowej przy ul. Kilińskiego znaleziono płaczącego chłopca, który potrzebował pomocy.
Do interwencji doszło z soboty na niedzielę około godz. 1.45. Dyżurny częstochowskiej policji otrzymał zgłoszenie, iż w rejonie klatki schodowej przy ul. Kilińskiego w Częstochowie leży chłopczyk, który płacze i woła o pomoc. Dziecko usłyszeli sąsiedzi, którzy zareagowali i powiadomili służby.
Na miejscu okazało się, iż chłopiec w środku nocy sam wyszedł z mieszkania, gdy jego opiekunowie spali. Policjanci zauważyli, iż dziecko ma najprawdopodobniej uraz nogi i wymaga pilnej pomocy medycznej. Decyzją załogi karetki chłopiec został przewieziony do szpitala, gdzie przeszedł zabieg operacyjny.
W mieszkaniu, z którego wyszedł małoletni, przebywała jego matka, jej partner oraz dwoje dzieci w wieku 4 i 11 lat. Wszyscy spali. Mundurowi obudzili 34-letnią kobietę i jej 38-letniego partnera. Oboje byli zdezorientowani.
Badanie trzeźwości wykazało, iż matka dzieci miała prawie 2 promile alkoholu w organizmie. Jej partner miał prawie 1 promil. Oboje zostali zatrzymani do wyjaśnienia. 4-letni chłopczyk i 11-letnia dziewczynka trafili do placówki opiekuńczo-wychowawczej.
Po wytrzeźwieniu 34-latka i jej partner zostali przesłuchani. Kobieta usłyszała zarzut narażenia własnego dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Grozi jej za to do 5 lat więzienia.
Sprawą zajmie się teraz sąd. O sytuacji powiadomiono również sąd rodzinny i nieletnich.
Red.

2 godzin temu








English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·