Pijany kierował autem, usłyszał zarzuty prokuratorskie, teraz straci pracę – mowa o sekretarzu powiatu kaliskiego, którego mieszkańcy zatrzymali 3 maja na stacji paliw. Wezwana na miejsce policja chciała przebadać 44-latka na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu, ale ten odmówił. Badanie krwi wykazało prawie 3 promile alkoholu. Teraz poniesie konsekwencje służbowe. Nie wiadomo jednak kiedy, bo przebywa teraz na urlopie.
„Dzisiaj na moje biurko wpłynęła informacja z prokuratury o tym, iż zostały postawione panu sekretarzowi zarzuty. W tej chwili przebywa on na urlopie, więc ja nie miałem okazji jeszcze w żaden sposób się do tematu stosunku do niego odnieść. Ale powtórzę swoją deklarację z wcześniejszej rozmowy, iż nie wyobrażam sobie, aby osoba z zarzutami prokuratorskimi pełniła funkcję sekretarza Powiatu Kaliskiego i z całą stanowczością będę dążył do tego, aby pan sekretarz został zdjęty z tej funkcji w jak najszybszym terminie” - powiedział radiuCENTRUM Paweł Kaleta, wicestarosta powiatu kaliskiego.
Sekretarz na urlopie będzie przebywał jeszcze dwa tygodnie. Mężczyźnie grozi do 3 lat pozbawienia wolności.
radiaCENTRUM_106.4 " width="640" height="671" />na fot.: Obywatleskie zatrzymanie sekretarza Powiatu Kaliskiego, który pijany przyjechał na stację paliw
autor:
gorcewicz
rc.fm














English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·