"Cud" w Nepalu. 64-latka przeżyła 10 dni pod gruzami, bliscy zdążyli ogłosić żałobę

2 godzin temu

Nepalscy ratownicy wydobyli spod gruzów 64-letnią Chandikę Kumari Shresthę. Do jej odnalezienia doszło po 10 dniach od tragicznej powodzi. Jej bliscy byli pewni, iż zginęła i rozpoczęli już rytuały żałobne.

AP/Niranjan Shrestha / Facebook/Current Events
Nepal. 64-latka została uratowana po 10 dniach spędzonych pod gruzami

Kobietę odnaleziono żywą pod gruzami czteropiętrowego domu w Betrawati w dystrykcie Nuwakot, który został zasypany przez lawinę błota i wody - opisuje nepalska gazeta "The Kathmandu Post".

- Kiedy chodziliśmy wokół gruzowiska, usłyszeliśmy wołanie: "Ratujcie mnie!" - opisywał policjant Mahendra Darnal. Ratownicy natychmiast podążyli za tymi odgłosami i zobaczyli 64-latkę. Chandika Kumari Shrestha była uwięziona pod gruzami przez 10 dni.

Rodzina była już przekonana, iż kobieta nie żyje. Nepalski policjant przekazał agencji Reutera, iż według jego informacji bliscy 64-latki rozpoczęli "11-dniowy okres żałoby".

Powódź w Nepalu. Ratownicy odnajdują kolejnych poszkodowanych

Po 10 dniach od wystąpienia kataklizmu w Nepalu ratownicy wydobyli spod gruzów również obywatela Chin. Lu Haitao udało się wydostać z tunelów elektrowni wodnej. Kiedy mężczyzna po raz pierwszy usłyszał pogwizdujących ratowników i zobaczył światła latarek, miał myśleć, iż istnieją oni jedynie w jego wyobraźni i iż w rzeczywistości pomoc nie nadeszła - podała agencja AP.

Mężczyzna powiedział również, iż mimo wszystko zaczął wołać ratowników, jednak początkowo nie reagowali. - Kiedy (latarki - red.) zaświeciły tuż przed moimi oczami, nie mogłem w to uwierzyć - dodał.

ZOBACZ: Spędzili 10 dni pod gruzami. Dwie osoby uratowane po kataklizmie w Nepalu

W czwartek odnaleziony został natomiast ośmioletni chłopiec, który wspiął się na drzewo, aby uniknąć śmierci. Doznał on licznych obrażeń. Ze złamaną nogą został przetransportowany do szpitala. W piątek chłopiec trafił pod opiekę matki. Media opisują, iż w powodzi zaginął również inny chłopiec z tej samej rodziny. Nie ma informacji o jego losie.

Tragiczny bilans powodzi w Nepalu. Nieznany pozostaje los tysięcy zaginionych

Za zaginionych uznaje się w tej chwili blisko 5000 osób. Chociaż nadzieja na odnalezienie żywych osób maleje z dnia na dzień, poszukiwania przez cały czas trwają. Ratownicy w kaskach czołgają się przez szczeliny zawalonych budynków, co jakiś czas gwiżdżąc, by zwrócić na siebie uwagę potencjalnych poszkodowanych.

Do tej pory odnotowano 1344 ofiary śmiertelne. Parę dni temu na targowisku w Betrawati znaleziono 24 ciała w stanie rozkładu. Setki innych ciał zostały znalezione na brzegu rzeki w dystrykcie Rasuwa. W Ćitwan odbyło się kilka zbiorowych pochówków niezidentyfikowanych ofiar kataklizmu.

ZOBACZ: Spędzili dziewięć dni w zalanym tunelu. Dwaj robotnicy uratowani po powodzi Nepalu

Do gwałtownej powodzi w Nepalu doszło 26 sierpnia. Fragment lodowca oderwał się, wywołując gwałtowne zejście wody i gruzu korytami rzek Bhote Koshi i Trisuli. Z powodu żywiołu ucierpiały szczególnie obszary Syapru Besi i Timure w górzystym dystrykcie Rasuwa, zamieszkanym przez około 50 tys. osób.

WIDEO: "Niekonwencjonalne urządzenie wybuchowe" w pobliżu niemieckiej elektrowni
Idź do oryginalnego materiału