Chcieli pomóc bezdomnemu podczas ogromnych mrozów. Okazało się, iż był poszukiwany

15 godzin temu

Do zdarzenia doszło podczas działań prowadzonych przez dzielnicowego ze Strzyżowa, który kontrolował miejsca potencjalnego przebywania osób bezdomnych. Jednym z nich był opuszczony pustostan, w którym funkcjonariusz natknął się na 30-letniego mężczyznę. Początkowo interwencja miała charakter pomocowy, jednak gwałtownie okazało się, iż sytuacja ma zupełnie inny finał.

Z uwagi na spadek temperatur oraz znaczne opady śniegu, strzyżowscy policjanci zintensyfikowali kontrole miejsc, w których mogą szukać schronienia osoby bezdomne

-informuje KPP Strzyżów.

Kilka dni temu dzielnicowy z Strzyżowa otrzymał zgłoszenie dotyczące mężczyzny, który miał przebywać w jednym z nieogrzewanych pustostanów na terenie miasta.

Kierując się troską o zdrowie i życie mężczyzny, funkcjonariusz skontaktował się z pracownikiem Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Strzyżowie. Następnie dzielnicowy, wraz z drugim policjantem oraz przedstawicielem GOPS-u, udał się pod wskazany adres, by zaproponować niezbędną pomoc, ciepły posiłek oraz transport do noclegowni.

30-letni mężczyzna

Na miejscu funkcjonariusze zastali 30-letniego mężczyznę. Podczas legitymowania i sprawdzania jego danych w policyjnych systemach gwałtownie okazało się, iż unikał kontaktu ze służbami nie tylko z powodu braku stałego miejsca zamieszkania. Mężczyzna był poszukiwany za kradzież z włamaniem i miał do odbycia karę roku i sześciu miesięcy pozbawienia wolności. Został zatrzymany i przekazany do dalszych czynności.

Zgodnie z poleceniem sądu, 30-latek trafił do zakładu karnego, gdzie spędzi najbliższe kilkanaście miesięcy

- przekazuje KPP Strzyżów.

Idź do oryginalnego materiału