Chciał włamać się do sklepu. Spłoszyły go syreny, więc… ukradł rower i uciekł

1 godzina temu

Do zdarzenia doszło w nocy z 19 czerwca przy ulicy Folwarcznej w Poznaniu. Po godzinie 2.00 mężczyzna ubrany na czarno próbował sforsować zabezpieczenia jednego ze sklepów spożywczych. Posługując się przedmiotem przypominającym łom, usiłował wybić okno i dostać się do wnętrza budynku.

W trakcie jego działań w pobliżu przejechał pojazd jadący na sygnałach do innej interwencji. Sam dźwięk syren wystarczył, by 41-latek zrezygnował z włamania. W pośpiechu wybiegł z miejsca zdarzenia i zauważył pozostawiony w pobliżu rower. Zdecydował się go ukraść i na nim odjechał.

Sprawą natychmiast zajęli się policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu oraz funkcjonariusze z Komisariatu Policji Poznań–Nowe Miasto. Zabezpieczono ślady i przeanalizowano nagrania monitoringu. Jeszcze tego samego dnia śledczy ustalili tożsamość podejrzanego.

Kilka godzin później kryminalni pojawili się pod adresem, gdzie miał przebywać 41-latek. Mężczyzna na widok funkcjonariuszy postanowił uciec przez okno. Nie zdołał jednak zgubić pościgu. Policjanci odnaleźli go ukrywającego się w piwnicy jednego z budynków.

W toku dalszych czynności okazało się, iż zatrzymany dopiero na początku tego roku opuścił zakład karny, gdzie odbywał kilkuletnią karę za podobne przestępstwa.

41-latek usłyszał zarzuty usiłowania kradzieży z włamaniem do sklepu oraz kradzieży roweru. Odpowie również za uszkodzenia powstałe podczas próby sforsowania wejścia do lokalu. Właściciele oszacowali straty na około 3 tysiące złotych.

Ponieważ mężczyzna działał w warunkach recydywy, o jego dalszym losie zdecyduje sąd.

Idź do oryginalnego materiału