Były prezes SIM Opolskie z czterema zarzutami. Śledztwo prokuratury w Nysie

17 godzin temu

Cztery zarzuty dotyczące działania na szkodę SIM Opolskie przedstawiła Prokuratura Rejonowa w Nysie byłemu prezesowi spółki Bogdanowi W. Według ustaleń śledczych miało dojść do podejmowania szeregu decyzji skutkujących nieuzasadnionymi wydatkami sięgającymi łącznie kilkuset tysięcy, a w jednym przypadku ponad miliona złotych.

Postępowanie zostało zainicjowane zawiadomieniem Krajowego Zasobu Nieruchomości, a następnie także Najwyższej Izby Kontroli. Oba zostały połączone w jednym śledztwie.

– Zarzuty dotyczą nieuzasadnionego multiplikowania umów o wykonanie tożsamych usług promocji i reklamy i wydatkowania na tej podstawie ze szkodą dla spółki kwotę bez mała 300 tys. zł. Kolejny zarzut również związany jest ze zleceniem usług promujących SIM Opolskie, które miały polegać na publikacji materiałów zawierających informacje o realizowanych przez tę spółkę inwestycjach. Zawarta przez podejrzanego umowa obligowała spółkę do wypłaty comiesięcznego wynagrodzenia. W dwuletnim okresie obowiązywania umowy spółka wypłaciła na tej podstawie wynagrodzenie w łącznej wysokości ponad 220 tys. zł. Trzeci z zarzutów stanowi wyraz karno-prawnej oceny decyzji podejmowanych przez prezesa w związku z pozyskiwaniem samochodów dla spółki. W ocenie organów śledztwa zawarcie w okresie dwóch lat sześciu umów kup na sprzedaży i leasingu, w części których na poczet ceny zaliczano zaniżoną wartość oddawanego w rozliczeniu samochodu, była nieuzasadniona z perspektywy potrzeb spółki i pociągała za sobą nieuzasadnione wydatki w wysokości ponad 1 mln zł. Czwarty zarzut dotyczy zaangażowania spółki SIM Opolskie w działalność sponsorską, która wiązała się z wydaniem z kasy spółki 600 tys. zł. W ocenie prokuratora promocja działalności spółki w skali wynikającej z decyzji podejrzanego była nieadekwatna do charakteru i rozmiarów działalności tego podmiotu – mówi prokurator Stanisław Bar, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu.

W ocenie organów postępowania przy zawieraniu części umów mogło dojść do naruszenia przepisów o zamówieniach publicznych.

Podejrzany nie przyznał się do zarzucanych czynów i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień. Prokurator zastosował wobec niego środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego w wysokości 70 tysięcy złotych, dozoru policji oraz zakazu opuszczania kraju.

Za zarzucane przestępstwa grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Stanisław Bar:

autor: Anna Kurc

Idź do oryginalnego materiału