Raz spłynął Anioł z Nieba
Senną kroplą perlistą;
Zwabił go zapach chleba
Uświęcony łzą szklistą
Zwabił go niewinności
Czar zrodzony z tęsknoty
Jak klejnoty młodości
Których błysk tak ulotnym
Zwabił go smak poranku
Który jak pożegnanie
Na słonecznym krużganku
Kiedy czas szepnął: amen
Kiedyś tu pozostawił
Gdy sił już nie starczyło;
Nieba dziś moc jest za nim
Niesion On jego siłą
W lekkim skrzydeł trzepocie
Malowane jest trwanie
Bielą oprawną w złocie
Na gwiaździstym kurhanie
W Niebie tez przecie trzeba
Rozsrebrzonych uśmiechów
Ciepła słońca i chleba
Bliskich sercu oddechów
Weźże stąd cząstkę tego
Coś pokochał na ziemi
Snem motyla białego;
Tam gdzie żyją zbawieni
Weź różane laud pienia
Tak pachnące Ci przecie
Gdzieś, w ogrodzie zbawienia;
Biały motyl na kwiecie…


![Krok po kroku wali się kamienica w centrum Świdnicy. Nadzór budowlany zawiadamia prokuraturę [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/05/Pulaskiego-14-kamienica-2026.05.23-5.jpg)







English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·