Zawiadomienie jest konsekwencją wydarzeń, do których doszło 26 maja ubiegłego roku w sali Consulatus Ratusza podczas sesji Rady Miasta Zamość. Pojawił się tam stojący na czele Ruchu Obrony Granic Robert Bąkiewicz, udzielając swojego poparcia projektowi obywatelskiej uchwały sprzeciwiającej się przyjmowaniu nielegalnych imigrantów. W trakcie zarządzonej przerwy w obradach na salę wkroczyli strażnicy miejscy, którzy – jak przypomniał 25 czerwca podczas konferencji prasowej pod zamojskim Ratuszem Bąkiewicz – nakazali „kategorycznie i bez podania podstawy prawnej” opuszczenie sali wszystkim zgromadzonym. „Bezprawnie i siłowo” usunięto posła Sławomira Zawiślaka, grupę radnych, mieszkańców Zamościa oraz zaproszonych gości, w tym Bąkiewicza i lokalnych działaczy społecznych związanych z ROG – Dariusza Święciłę i Leszka Tabiszewskiego, a także dziennikarzy stacji TV Republika. To był skandal!Zapowiedział, iż po konferencji złożą zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez najwyższych urzędników miejskich: prezydenta Rafała Zwolaka oraz ówczesnych jego zastępców – Martę Pfeifer i Marka Kudelę. To ktoś z nich miał wezwać na miejsce strażników miejskich.– Uważamy, iż sytuacja, do której doszło 26 maja ubiegłego roku, to jest bezprawie. To jest tak naprawdę przekroczenie uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych, za co grozi choćby do trzech lat więzienia – oświadczył lider ROG, powołując się na art. 231 Kodeksu
karnego.CZYTAJ TEŻ: Zamość: Grzywną w Bąkiewicza. Ma zapłacić 2 tysiące złotych za agitację w RatuszuPrawicowy polityk dodał również, iż uczestnicy nie zostali poinformowani o podstawie prawnej usunięcia, a sama interwencja była „brutalna i nieprzystająca do sytuacji”.Dariusz Święciło uzupełnił tę relację, wskazując na brak podstaw prawnych interwencji służb miejskich.– Komendant Straży Miejskiej wydał nam polecenie opuszczenia sali, a na moje wyraźne dwukrotne żądanie o podanie podstawy prawnej nie był w stanie jej podać – relacjonował Święciło, nazywając całe zajście skandalem, który władze starają się zatuszować. Podkreślił również, iż radni są „nieusuwalni” i ich usunięcie z sali obrad nie ma żadnego umocowania w
przepisach.Dlaczego zdecydowali się zawiadomić prokuraturę dopiero teraz? – Czekaliśmy rok, myśleliśmy, iż może będzie jakaś refleksja ze strony władz miejskich, ale do tej pory... nic – rozłożył ręce
Tabiszewski.Precz z komuną!Wystąpienia działaczy nie ograniczyły się jedynie do kwestii prawnych. Leszek Tabiszewski i Robert Bąkiewicz ostro skrytykowali linię światopoglądową władz miasta. Padły oskarżenia o „promowanie komunistów” oraz „upokarzanie mieszkańców” poprzez eksponowanie postaci Róży Luksemburg czy publikowanie zdjęć z osobami przebranymi za zakonnice.– To jest początek walki z tym bezprawiem Ratusza w Zamościu, z tym publicznym chamstwem, które uprawia pan Zwolak – grzmiał Bąkiewicz, zarzucając prezydentowi również hipokryzję w kwestii prowadzenia agitacji wyborczej na terenie urzędu (chodziło o wizytę w Zamościu kandydata na prezydenta Rafała Trzaskowskiego na początku maja ubiegłego roku – przyp. red.).– Pan Zwolak nie jest bezgranicznym królem tutaj czy „księciem udzielnym”, który decyduje o życiu i śmierci ludzi, tylko jest człowiekiem, któremu w sposób demokratyczny powierzono mandat sprawowania władzy. Mam nadzieję, iż niebawem z ust pana Zwolaka zniknie uśmiech, którym tak szeroko dzisiaj stara się nas raczyć w social mediach – podsumował Bą
kiewicz.Na koniec konferencji jej uczestnicy skandowali hasło: „Precz z komuną!”.Zawiadomienie trafiło do Prokuratury Rejonowej w Zamościu. Działacze liczą, iż niezależne postępowanie wyjaśni, kto wydał polecenie Straży Miejskiej i czy doszło do naruszenia praw
obywatelskich.To „polityczny spektakl”„Panie Bąkiewicz… naprawdę? Po ponad roku przyjeżdża Pan do Zamościa i odgrzewa temat sesji Rady Miasta, który już dawno przestał kogokolwiek interesować” – napisał wieczorem w mediach społecznościowych prezydent Zamościa.PRZECZYTAJ: Rafał Zwolak triumfuje przed sądem. "Tak kończy się bezpodstawne rzucanie kłamstw"Według niego, w mieście przez ostatni rok dużo się zmieniło. „Powstają kolejne dobre dla miasta inwestycje, pozyskujemy pieniądze, remontujemy ulice, rozwijamy komunikację, wspieramy szkoły, kulturę i sport” –
czytamy.Wizyty Bąkiewicza w Zamościu nazwał politycznym spektaklem. Zapewnił, iż nikt nikogo z sali obrad nie wyrzucał. „To Pan wszedł na sesję Rady Miasta i prowadził agitację wyborczą, zakłócając obrady” – napisał
Zwolak.Przypomniał, iż 26 czerwca ubiegłego roku nie było go w Zamościu, ponieważ w Lublinie odbierał „nagrodę za dbanie o zabytki”. Zdaniem prezydenta, „ciągłe straszenie nielegalnymi imigrantami, których w Zamościu nie było i nie ma, szukanie wydumanych wrogów i wywoływanie kolejnych awantur nikomu nie służy”.Na koniec zapewnił, iż „drzwi do Zamościa są zawsze otwarte dla ludzi, którzy chcą rozmawiać, współpracować i wnosić coś dobrego, a nie dzielić”.Robert Bąkiewicz został obwiniony o prowadzenie agitacji wyborczej na terenie Urzędu Miasta Zamość w dniu 26 maja ubiegłego roku, czyli na kilka dni przed drugą turą wyborów prezydenckich. Za to wykroczenie grozi grzywna.