Autobusem wjechał do przejścia podziemnego w Warszawie. Prokuratura: są zarzuty dla kierowcy

1 godzina temu

5 lipca ok. godz. 18:00 w Warszawie doszło do wypadku z udziałem autobusu miejskiego Solaris Urbino 18, należącego do Miejskich Zakładów Autobusowych. Sześć osób zostało poszkodowanych, dwie - w tym jedną nieletnią - przewieziono do szpitala.

Według informacji podanych przez policję autobus linii 186 miał najpierw zderzyć się z tramwajem, a następnie odjechać ul. Grójecką w kierunku Ronda Zesłańców Syberyjskich, uszkadzając po drodze siedem samochodów. Ostatecznie wjechał do przejścia podziemnego, spychając do niego również jedno z aut. Rzecznik Komendanta Stołecznego Policji podkom. Jacek Wiśniewski poinformował, iż kierowcą autobusu był 58-letni Polak. Był trzeźwy, badanie narkotestem również dało wynik negatywny.

Kierowca autobusu usłyszał zarzuty

Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ochota wszczęła w tej sprawie śledztwo. "W toku postępowania wykonano liczne czynności procesowe, w szczególności uzyskano opinię z zakresu badania stanu technicznego pojazdu marki Solaris, opinię biegłego z zakresu kryminalistycznych badań i rekonstrukcji wypadków drogowych, opinie toksykologiczne, oraz dokonano analizy nagrań z monitoringu m.in. z autobusu. Analiza dotychczas zgromadzonego materiału dowodowego pozwoliła na sporządzenie postanowienia o przedstawieniu zarzutów kierowcy autobusu" - przekazał prok. Skiba.

W piątek kierowca Czesław Ś. usłyszał zarzuty m.in. sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym i spowodowania wypadku. Prok. Skiba zaznaczył, iż aktualnie w toku postępowania ustalono 15 osób pokrzywdzonych.

Czesław Ś. nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień. Prokurator zastosował wobec niego dozór policji oraz zakazu opuszczania kraju wraz z zatrzymaniem paszportu.

Rzecznik warszawskiej Prokuratury Okręgowej podkreślił, iż konieczne jest przeprowadzenie jednorazowego badania sądowo-psychiatrycznego podejrzanego, a także uzyskanie uzupełniającej opinii toksykologicznej.

Idź do oryginalnego materiału