Atak na przechodnia w Opolu. Napastnik twierdzi, iż nic nie pamięta

2 godzin temu

Atak na przechodnia w Opolu miał miejsce 14 maja 2026 r. Mateusz P. zaatakował mijanego przechodnia żądając wydania sobie pieniędzy.

– Napastnik najpierw zadał pokrzywdzonemu cios rozbitą butelką w głowę, a po powaleniu na chodnik kopał go i uderzał pięściami. Następnie wyrwał pokrzywdzonemu plecak, w którym znajdowały się zakupy spożywcze oraz rzeczy osobiste. Potem się oddalił – relacjonuje Stanisław Bar, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu.

Oskarżony o atak na przechodnia w Opolu porzucił jego plecak niedaleko miejsca napaści. Służby ratunkowe o sytuacji poinformował świadek napaści. Udzielił też pomocy pokrzywdzonemu. Mateusz P. był w rękach policjantów kwadrans od zdarzenia.

Nawet 30 lat więzienia za atak na przechodnia w Opolu

27-latek usłyszał zarzut rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia oraz spowodowania rany tłuczonej głowy pokrzywdzonego. Zostało to zakwalifikowane jako lekki uszczerbek na zdrowiu. Śledczy uwzględnili też fakt, iż Mateusz P. przebywał już w więzieniu za kradzież w włamaniem. To oznacza, iż działał w warunkach recydywy.

Oskarżony o atak na przechodnia w Opolu nie potrafił odnieść się do przypisywanego mu przestępstwa. Przekonywał, iż nic nie pamięta, ponieważ był wtedy upojony alkoholem.

27-latek od połowy maja przebywał w areszcie tymczasowym. Pod koniec lipca do Sądu Okręgowego w Opolu trafił akt oskarżenia przeciwko niemu. Grozi mu od 3 lat i 1 miesiąca do 30 lat więzienia.

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Idź do oryginalnego materiału