W środę, 15 lipca na policję zadzwonił właściciel Audi, zgłaszając, iż na terenie stacji BP w Swarzędzu podczas tankowania zauważył we wlewie paliwa swojego auta nietypowe urządzenie z kablami.
Na miejsce skierowano znaczne siły i środki, których celem było zneutralizowanie potencjalnego zagrożenia. Wraz z policjantami miejsce akcji zabezpieczała również Straż Miejska, Państwowa Straż Pożarna oraz Pogotowie Ratunkowe. Do sprawdzenia pojazdu został wykorzystany policyjny dron wyposażony w kamerę o wysokiej rozdzielczości - wyjaśnia prokurator Łukasz Wawrzyniak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
Ekspertyza pirotechniczna potwierdziła zagrożenie
Wszystkie elementy urządzenia zostały zabezpieczone przez policjantów z zespołu minersko-pirotechnicznego samodzielnego pododdziału kontrterrorystycznego. Po przeprowadzonych ekspertyzach okazało się, iż w baku Audi znajdowało się improwizowane urządzenie zapalające wraz ze zdalnym zapalnikiem. Do urządzenia dołączony był niewielki materiał pirotechniczny.
Umieszczenie tego urządzenia w baku paliwa zagrażało życiu i zdrowiu wielu osób będących w pobliżu pojazdu - zaznacza prokurator Łukasz Wawrzyniak.
Przełom w śledztwie i zatrzymanie właściciela Audi
Policjanci zajmujący się sprawą dokładnie przeanalizowali zabezpieczony monitoring, przesłuchali świadków oraz przeprowadzili skrupulatne oględziny pojazdu. Te działania rzuciły nowe światło na całe zdarzenie.
W czwartek, 30 lipca został zatrzymany 35-letni mężczyzna - właściciel Audi, który powiadomił służby o znalezionym nietypowym urządzeniu w baku swojego auta.
Podczas przeszukania miejsca jego zamieszkania zabezpieczono półprodukty mogące służyć do stworzenia ładunku wybuchowego, a także mieszaninę pirotechniczną podobną do tej, która została użyta w urządzeniu znalezionym w samochodzie Audi - przekazuje rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
https://zwielkopolski24.pl/wiadomosci/jest-wykonawca-waznego-odcinka-s11-co-dzieje-sie-na-pozostalych-fragmentach-trasy/8P7FZV3GHinmCeFdsMEQZarzuty i areszt na trzy miesiące
Podejrzany Jerzy B. usłyszał w Prokuraturze Rejonowej Poznań Wilda zarzuty dotyczące sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa zdarzenia w postaci eksplozji materiałów wybuchowych i łatwopalnych, które zagrażało życiu i zdrowiu wielu osób oraz składania fałszywych zeznań i tworzenia fałszywych dowodów.
Mężczyzna podczas przesłuchania odmówił składania wyjaśnień. Na wniosek prokuratora został aresztowany na okres 3 miesięcy. Grozi mu kara choćby do 10 lat pozbawienia wolności.












English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·