Afery finansowe w kanadyjskich ambasadach i problemy z rozdysponowaniem funduszy pomocowych – ustalenia Blacklock’s Reporter

goniec.net 1 godzina temu

Blacklock’s Reporter, niezależny kanadyjski serwis specjalizujący się w ujawnianiu dokumentów rządowych i audytów (często na podstawie Access to Information), od lat systematycznie dokumentuje nieprawidłowości w zarządzaniu pieniędzmi podatników w misjach dyplomatycznych Global Affairs Canada (GAC). Szczególnie bulwersujące są przypadki z ambasad i wysokich komisariatów w Afryce oraz problemy z kontrolą wielomilionowych funduszy pomocowych kierowanych na ten kontynent.

Katalizator: milionowa afera w Haiti

Punktem zwrotnym stała się sprawa ambasady w Port-au-Prince. W latach 2004–2016 lokalni pracownicy (i częściowo kanadyjscy) prowadzili zorganizowany system oszustw: fałszowanie faktur, podwyższanie kosztów, kradzież mienia, zmowy przetargowe i tajne prowizje. Straty oszacowano na około 1,7 mln dolarów kanadyjskich. Zwolniono 13–17 lokalnych pracowników, kilku Kanadyjczyków ukarano dyscyplinarnie. Służby nie skierowały sprawy do policji. Afera ta uruchomiła serię audytów w misjach uznanych za wysokiego ryzyka, w tym w Afryce (m.in. Nigeria, Kenia, Algieria).

Afryka: pawilon imprezowy, karty kredytowe i znikające paliwo

Audyty ujawniły poważne problemy w dwóch kluczowych placówkach afrykańskich.

W Addis Abebie (Etiopia) dyplomaci ukryli wydatek rzędu 145 tys. dolarów na budowę pawilonu na przyjęcia i eventy. Koszt wpisano jako „rutynowe utrzymanie”, posługując się sfałszowanymi fakturami. W jednym przypadku kontrakt o wartości 6 tys. dolarów posłużył do uzasadnienia wypłat przekraczających 20 tys. Dodatkowo wykryto ok. 18 tys. dolarów brakującego paliwa (m.in. „tajemnicza karta paliwowa”), 3 tys. nieudokumentowanej gotówki oraz fakturę spedycyjną przekraczającą 84 tys. USD bez adekwatnej dokumentacji. Placówka jednocześnie skarżyła się na brak pieniędzy na naprawę klimatyzacji.

W Abidżanie (Wybrzeże Kości Słoniowej) audytorzy stwierdzili systematyczne nadużycia rządowych kart płatniczych (acquisition cards). Pracownicy generowali wydatki powyżej 10 tys. dolarów bez wymaganych zatwierdzeń. W losowo sprawdzonych transakcjach stwierdzono m.in. zmiany wartości kontraktów o ponad 50%, przekroczenia dziennych limitów oraz transakcje powyżej 2 tys. dolarów bez zamówień zakupu.

Inne przypadki z Afryki i powiązane:

  • Pretoria (RPA) – nadużycia służbowych pojazdów przez lokalny personel.
  • Dakar (Senegal) – nieprawidłowości w wydatkach (okres audytu pokrywał się m.in. z wizytą premiera Trudeau).
  • Nairobi (Kenia, doniesienia z sierpnia 2026) – brakujące paliwo i dzielenie kontraktów (contract splitting), kontynuacja serii kontroli zapoczątkowanej aferą haitańską.

Szerszy obraz: znikająca dokumentacja i brak konsekwencji

Audyty real property i praktyk zarządczych (m.in. z 2020 i nowsze pod ministrem Anitą Anand) pokazują systematyczne problemy: w wielu projektach dokumentacja jest tak niepełna, iż „niemal niemożliwe” jest ustalenie, czy terminy i nadzór były przestrzegane. Brakuje scentralizowanego systemu archiwizacji.

W 2024 roku GAC otrzymało setki skarg na nadużycia. Doszło do 125 formalnych dochodzeń, z czego 120 uznano za zasadne. Zwolniono 22 dyplomatów i pracowników za oszustwa, defraudacje, żądanie łapówek, kradzież, fałszowanie dokumentów podróżnych, nadużycia kart paliwowych i inne. Żadnej sprawy nie skierowano do policji. Audytorzy ujawnili też powszechne nieprawidłowości przy kartach służbowych – fakturowanie alkoholu, biżuterii i „gościnności”.

Fundusze pomocowe – zwłaszcza dla Afryki

Kanada przeznacza na pomoc międzynarodową dla Afryki miliardy dolarów rocznie. W latach 2022–2024 było to rzędu 3,2–4,1 mld CAD (ok. 40–45% dwustronnej pomocy rozwojowej). Główni odbiorcy to m.in. Etiopia, Demokratyczna Republika Konga, Mozambik, Tanzania. Środki idą na zdrowie, edukację, bezpieczeństwo żywnościowe, klimat i pomoc humanitarną. Kanada utrzymuje kilkadziesiąt misji na kontynencie, a w ostatnich latach otwierała nowe placówki (m.in. Benin, Rwanda, Zambia).

Blacklock’s Reporter wskazuje jednak na słabości kontroli grantów. W Departamencie Spraw Zagranicznych dokumentacja brakuje w choćby jednej trzeciej zatwierdzonych wniosków grantowych. Pojawiają się przykłady dziwnych wydatków (np. niewydane środki pomocy katastroficznej wykorzystane na maszyny karaoke – przypadek z Filipin, ale ilustrujący luźną kontrolę).

Konkretny przykład afrykański: departament przeznaczył 200 tys. dolarów na kampanię „zachęcania do głosowania” (turnout-the-vote) w Zimbabwe w wyborach określanych przez samych urzędników i obserwatorów jako sfałszowane i naciągane.

Wnioski

Ustalenia Blacklock’s Reporter rysują obraz systemowych problemów: słaby nadzór, znikająca lub fałszowana dokumentacja, nadużycia lokalnego i kanadyjskiego personelu oraz ograniczona odpowiedzialność karna. Ambasady i wysokie komisariaty w Afryce, gdzie warunki lokalne sprzyjają korupcji, wielokrotnie pojawiają się w raportach. Jednocześnie Kanada utrzymuje wysoki poziom wydatków na pomoc rozwojową i rozszerza obecność dyplomatyczną na kontynencie – przy jednoczesnych deklaracjach o „cięciu marnotrawstwa”.

Kolejne audyty (w tym najnowsze dotyczące Nairobi) sugerują, iż zjawisko nie zostało wyeliminowane.

Idź do oryginalnego materiału