Zwłoki niemowlęcia w mieszkaniu na Mokotowie. Zatrzymani rodzice

1 dzień temu

Ciało siedmiomiesięcznego dziecka znaleźli policjanci w mieszkaniu na warszawskim Mokotowie. W nocy z poniedziałku na wtorek (5/6 stycznia) funkcjonariusze zostali wezwani do awantury domowej przy ulicy Modzelewskiego, jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr Skiba.

Dziś, we wczesnych godzinach porannych, sąsiedzi jednego z mieszkań przy ulicy Modzelewskiego w Warszawie usłyszeli awanturę rodzinną, z której wynikało, iż mogło dojść do popełnienia przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu na szkodę małoletniego, kilkumiesięcznego dziecka. Policjanci po przybyciu próbowali się dostać do mieszkania, jednakże było to niemożliwe z uwagi na postawę domowników. Doszło do wyważenia drzwi. W mieszkaniu zastano dwójkę rodziców pod silnym wpływem alkoholu. W jednym z pomieszczeń ujawniono zwłoki dziecka. Od samego początku próbowano skontaktować się z lekarzem medycyny sądowej. Było to bardzo utrudnione. Finalnie, po odmowie przez kilku lekarzy, oględziny na miejscu zdarzenia zostały przeprowadzone przez prokuratora, bez udziału lekarza medycyny sądowej. Wstępnie zostały dwie dorosłe osoby, rodzice tego dziecka, zatrzymane do dyspozycji prokuratury. Po południu mają być przywiezione w dniu dzisiejszym akta z dotychczas zgromadzonym materiałem dowodowym. Ustalony został już termin sekcji, która zostanie dziś przeprowadzona w godzinach popołudniowych. Stan zdrowia rodziców nie pozwala na przeprowadzenie z ich udziałem czynności procesowych jakichkolwiek. Są one planowane na dzień jutrzejszy. Tok tych czynności, tok tego postępowania będzie uzależniony w dużej mierze od wyników sekcyjnych, które najprawdopodobniej wstępnie dziś już uzyskamy. Wstępne ustalenia na miejscu zdarzenia, na chwilę obecną, nie pozwalają na uznanie, iż do śmierci tego dziecka przyczyniło się umyślne i celowe działanie osób trzecich – relacjonuje prok. Skiba.

Sekcję zwłok niemowlęcia zaplanowano na dzisiejszy wieczór. Rodzice dziecka zostaną przesłuchani jutro (7 stycznia), na razie ich stan nie pozwala na przeprowadzenie z nimi żadnych czynności. Wtedy też zapadnie decyzja o ewentualnym przedstawieniu im zarzutów.

Idź do oryginalnego materiału