To miał być sposób na „tanie zakupy”. Kobieta weszła w posiadanie kodu serwisowego i wykorzystywała go z żelazną konsekwencją. Przez cztery miesiące wynosiła towar, płacąc grosze. Kiedy śremscy kryminalni zakończyli tę kumulację oszustw, licznik zatrzymał się na liczbie 59.
Wydział Kryminalny Komendy Powiatowej Policji w Śremie doprowadził do końca sprawę, która może być przestrogą dla wszystkich, którzy szukają „dziur” w systemach sklepowych. Sprawa dotyczy mieszkanki naszego powiatu, która z zakupów w jednym z popularnych dyskontów uczyniła sobie stałe, nielegalne źródło zaopatrzenia.
Zuchwały mechanizm działania
Śledczy ustalili, iż proceder rozpoczął się w maju 2025 roku. Kobieta nie była zatrudniona w markecie, jednak weszła w posiadanie wiedzy, która powinna być zarezerwowana dla obsługi. Podchodząc do kasy z pełnym koszykiem, nie zachowywała się jak typowy klient. Manipulowała wagą i wpisywała specjalny kod niwelujący masę produktów, co pozwalało jej oszukać system. W efekcie, zamiast rachunku na kilkadziesiąt lub kilkaset złotych, terminal naliczał symboliczne opłaty za najtańsze produkty pomimo tego, iż koszyk był wypełniony po brzegi.
Koniec „dobrej passy”
Poczucie bezkarności bywa zgubne. Kobieta popełniła oszustwo tym sposobem aż 59 razy
w okresie od 22 maja do 26 września ubiegłego roku. Prawdopodobnie sądziła, iż w tłumie klientów pozostaje anonimowa. Nie wzięła jednak pod uwagę tego, iż systemy monitoringu i analizy transakcji rejestrują każdy ruch. Skrupulatna praca policjantów pozwoliła na skompletowanie twardego materiału dowodowego. Łączna suma strat, na jakie naraziła sklep, wynosiła prawie 5200 złotych.
Przyznanie do winy
Finał tej historii nastąpił 16 lutego br., kiedy śremscy śledczy przedstawili podejrzanej zarzuty z art. 286 Kodeksu Karnego. Kobieta, skonfrontowana z materiałem dowodowym, przyznała się do winy. Zrozumiała, iż to, co mogło wydawać się jej „sprytnym patentem”, w świetle prawa jest oszustwem, zagrożonym karą choćby do 8 lat pozbawienia wolności.
Policja ostrzega
Warto pamiętać, iż straty wynikające z kradzieży i oszustw sklepowych finalnie obciążają wszystkich uczciwych klientów, często wpływając na ceny produktów. Każde przeklejenie kodu, ominięcie wagi czy ingerencja w system kasowy, to nie „zaradność”, a przestępstwo.
mł. asp. Dawid Kostrzewa/AK

1 godzina temu








English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·