Złotoryjanka ukradła turyście plecak z paszportami i sporą gotówką

2 godzin temu
Na Komendę Miejską Policji w Złotoryi zgłosił się mężczyzna, który zostawił w restauracji plecack z paszportami i 1,5 tys. euro. Plecak znalazła 53-letnia złotoryjanka. Po niewczasie zdecydowała się go oddać, ale bez pieniędzy ani dokumentów. Policjanci musieli wyciągać euro z jej bielizny. W związku z trwającymi Mistrzostwami Europy w Płukaniu Złota do Złotoryi przyjechało sporo turystów z zagranicy. Niestety, nie wszyscy będą mile wspominać pobyt w miasteczku.

Właściciel plecaka jadł obiad w restauracji. Dopiero nazajutrz zorientował się, iż przez roztargnienie zostawił w lokalu plecack z gotówką i paszportami. Plecaka nie było, więc poprosił o pomoc policję, a funkcjonariusze przejrzeli monitoring. Nagranie z kamery w lokalu pozwoliło im wytypować kobietę, która znalazła plecak, ale nie przekazała go obsłudze ani nie odniosła na komendę.

Tego samego dnia złodziejka zgłosiła się na policję sama. Przyniosła plecack. Twierdziła, iż znalazła go, ale w środku nie było żadnych dokumentów ani pieniędzy. Policjanci jej nie uwierzyli. Mieli nosa, bo zaginione paszporty były ukryte w prowadzonym przez złotoryjankę wózku. Potem odnalazła się również gotówka: kobieta miała banknoty poupychane w bieliźnie.

Cudzoziemiec odzyskał
Idź do oryginalnego materiału