Syryjczyk zgwałcił 13-latkę w centrum Tromsø. Sąd skazał go na zaledwie sześć miesięcy
Wyrok sądu w północnej Norwegii wstrząsnął opinią publiczną. 21-letni mężczyzna pochodzący z Syrii został uznany winnym zgwałcenia 13-letniej norweskiej dziewczynki i skazany na sześć miesięcy pozbawienia wolności. Tak niski wymiar kary wynika z połączenia dwóch czynników: niedawnej reformy prawa karnego, która zniosła dolną granicę kary za ten typ przestępstwa, oraz orzeczonego u sprawcy lekkiego upośledzenia umysłowego.
Wyrok wydał Nord-Troms og Senja tingrett (sąd rejonowy w północnej Norwegii) 31 marca 2026 roku.
Jak doszło do przestępstwa?
W nocy z 6 na 7 września 2024 roku 13-latka wymknęła się z domu i udała do centrum Tromsø. W okolicach terminalu portowego przypadkowo natknęła się na oskarżonego i towarzyszącego mu mężczyznę. Między nimi nawiązała się rozmowa, choć – jak zaznaczył sąd – kontakt słowny był mocno ograniczony ze względu na barierę językową: sprawca posługuje się wyłącznie językiem arabskim.
Wydarzyło się to, co stało się podstawą aktu oskarżenia: najpierw na ławce przy pobliskim hotelu, a następnie w zadaszonej rowerowni należącej do terminalu portowego. Sąd uznał zebrany materiał dowodowy za jednoznaczny i skazał mężczyznę za przestępstwo z art. 300 w związku z art. 299 norweskiego kodeksu karnego, czyli zgwałcenie dziecka poniżej 14. roku życia.
Zaprzeczał do momentu, gdy przemówiło DNA
W trakcie przesłuchania przez policję w październiku 2024 roku mężczyzna stanowczo zaprzeczył, by kiedykolwiek widział pokrzywdzoną. Twierdził też, iż to nie on widoczny jest na nagraniach z monitoringu z okolicy zdarzenia. Cztery dni później częściowo zmienił zeznania – przyznał, iż spotkał dziewczynkę, ale zaprzeczył jakiemukolwiek kontaktowi seksualnemu. Kategorycznie odmawiał też przyznania się do obecności w rowerowni.
Sprawę rozstrzygnęły badania kryminalistyczne. Policja zabezpieczyła ślady biologiczne na miejscu zdarzenia, a analiza DNA potwierdziła, iż należą do oskarżonego. Mężczyzna „nie rozumiał, w jaki sposób jego DNA mogło znaleźć się w tym miejscu”. Sąd jednoznacznie ocenił jego wersję wydarzeń jako niewiarygodną i stwierdził, iż zgromadzone dowody nie pozostawiają miejsca na interpretację przemawiającą za jego niewinnością.
Wiedział, iż ma do czynienia z dzieckiem
Pokrzywdzona poinformowała sprawcę o roku swojego urodzenia. Sąd przyznał, iż na tej podstawie mógł on założyć, iż dziewczynka ma 15 lub 16 lat – jednak i tak poniżej granicy pełnoletności. Co więcej, podczas okazania zdjęcia ofiary w trakcie przesłuchania sam stwierdził, iż „jest mała i pewnie równie stara, co jego młodsza siostra urodzona w 2010 roku”. Świadek obecny przy pierwszym spotkaniu zeznał natomiast, iż dziewczynka wyraźnie wyglądała na niepełnoletnią i miała dziecinne rysy twarzy.
Sąd uznał, iż oskarżony nie dochował należytej staranności przy weryfikacji wieku dziewczynki i ponosi za to winę.
Lekkie upośledzenie umysłowe jako okoliczność łagodząca
Oskarżony przybył do Norwegii z Syrii zimą 2023 roku. Charakteryzuje się minimalnym wykształceniem i – według opinii biegłych – jest analfabetą. Badania psychiatryczno-sądowe potwierdziły u niego lekkie upośledzenie umysłowe. Wstępnie oszacowany iloraz inteligencji na poziomie 41 punktów został następnie zweryfikowany w pełnym badaniu psychiatrycznym do przedziału 64–75.
Biegli opisali go jako osobę mającą poważne trudności z koncentracją uwagi oraz z wyraźnymi deficytami w codziennym funkcjonowaniu. Sąd uwzględnił ten stan jako okoliczność łagodzącą, powołując się na przepis kodeksu karnego nakazujący brać pod uwagę obniżoną zdolność rozumienia rzeczywistości. Sąd ocenił też, iż mimo 6-letniej różnicy wieku sprawca pod względem dojrzałości rozwojowej jest porównywalny z 13-letnią ofiarą – co dodatkowo wpłynęło na obniżenie wymiaru kary.
Reforma prawa karnego obniżyła karę drastycznie
Kluczowym kontekstem prawnym jest zmiana norweskich przepisów, która weszła w życie 1 lipca 2025 roku. Norweski parlament – Storting – zdecydował się znieść dolną granicę kary za zgwałcenie dziecka poniżej 14. roku życia. Wcześniej wynosiła ona trzy lata pozbawienia wolności, a standardowy wymiar kary oscylował wokół czterech lat.
Nowe przepisy dały sądom znacznie szerszą swobodę uznaniową, a Sąd Najwyższy Norwegii w kilku orzeczeniach z 2025 i 2026 roku wyraźnie obniżył dotychczasowy poziom kar w tego typu sprawach. Sąd orzekający w sprawie trojsø powołał się bezpośrednio na dwa z tych orzeczeń, przyjmując za punkt wyjścia dwa lata pozbawienia wolności. Po uwzględnieniu niskiego poziomu rozwoju sprawcy i upływu czasu od zdarzenia – półtora roku kary zawieszono warunkowo na trzyletni okres próbny.
W rezultacie mężczyzna skazany za zgwałcenie 13-latki odbędzie w rzeczywistości jedynie sześć miesięcy za kratami. Pomniejszone o jeden dzień tymczasowego aresztowania.
Odszkodowanie dla ofiary
Pokrzywdzona otrzymała 280 000 koron norweskich tytułem zadośćuczynienia. Sąd podkreślił, iż zdarzenie miało charakter upokarzający i nosiło wyraźne znamiona wykorzystania. Choć dziewczynka w trakcie przesłuchań mówiła, iż zdarzenie nie było dla niej szczególnie obciążające, sąd zaznaczył, iż jest ona jeszcze młoda i iż tego rodzaju przeżycia mogą z czasem wywołać poważniejsze skutki psychologiczne.
Kontrowersje i reakcje społeczne
Wyrok natychmiast wywołał szeroką debatę publiczną w Norwegii. Krytycy reformy prawa karnego z 2025 roku wskazują, iż zniesienie dolnej granicy kary doprowadziło do sytuacji, w której sprawca brutalnego przestępstwa seksualnego wobec dziecka realnie spędzi za kratami mniej czasu niż niejeden skazany za kradzież. Zwolennicy reformy argumentują natomiast, iż elastyczność w orzekaniu pozwala lepiej dostosować karę do indywidualnych okoliczności każdej sprawy.
Dyskusja ta wpisuje się w szerszy europejski spór o to, jak wymiar sprawiedliwości powinien balansować między ochroną ofiar przestępstw a indywidualnym podejściem do sprawców z różnego rodzaju deficytami.












English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·