W dniu 14 grudnia 2022 roku w Warszawie przy ul. Puławskiej 148/150, czyli w siedzibie Komendy Głównej Policji, były Komendant Główny Policji Jarosław Szymczyk przypadkowo odpalił granatnik RGW-90. Skutki tego zdarzenia było dość poważne, ponieważ uszkodzeniu uległ budynek komendy, na szczęście nie ucierpiała żadna z osób przebywająca w budynku. Sprawa od początku była owiana tajemnicą, głownie dlatego, iż miała podwójnie polityczny charakter.
Po pierwsze ówczesne władze słusznie obawiały się kompromitacji, ale nieudolnym tłumaczeniem i przedstawianiem sprzecznych wersji, same się do kompromitacji przyczyniły. Po drugie granatnik był prezentem od ukraińskich służb specjalnych i jak później zeznawał Jarosław Szymczyk, Ukraińcy zapewniali, iż jest rozbrojony. Bez względu na to, jak było rzeczywiście, funkcjonariusz i to na tak wysoki rangą nie zachował się rozsądnie, co nie znaczy, iż doprowadził do eksplozji celowo, w końcu to on był najbardziej narażony na utratę zdrowia i choćby życia. Konsekwencje zdarzenia były bardzo surowe, dla Komendanta Głównego Policji, jak i minister MSWiA Mariusza Kamińskiego, ale żaden z nich nie podał się do dymisji, pomimo wielu medialnych i politycznych nacisków.
Zamiast dymisji dla świętego spokoju wszczęto postępowanie prokuratorskie i początkowo Jarosław Szymczyk uzyskał status pokrzywdzonego, ale po zmianie władzy został postawiony w stan oskarżenia. Prokuratura zarzuciła mu zniszczenie mienia, nieumyślnie sprowadzenie zagrożenia dla życia i zdrowiu wielu osób, a także nielegalne posiadanie broni, co wydaje się całkowicie niedorzecznym zarzutem. Patrząc obiektywnie na to zdarzenie nie da się pominąć groteski i manipulacji politycznych, jednak nie budzi najmniejszej wątpliwości, co również dostrzegła prokuratura z obozu przeciwników politycznych, iż Komendant Główny Policji Jarosław Szymczyk nie działał umyślnie, to znaczy, iż nikomu nie zmierzał zrobić krzywdy.
3 stycznia na terenie Oddziału Prewencji Policji w Warszawie pijany dowódca najpierw miał wezwać do swojego gabinetu policjantkę odbywającą staż, po czym wyprosił innego funkcjonariusza, z którym spożywał alkohol i za zamkniętymi drzwiami zgwałcił młodą funkcjonariuszkę. O tym dramacie 7 stycznia, jako pierwszy poinformował dziennikarz TV Republika Marcin Dobski i według jego relacji kobieta miała głośno wzywać pomocy, jednocześnie z drugiej strony, co bardziej przytomni policjanci dobijali się do gabinetu dowódcy, ale ten otworzył drzwi dopiero po dokonaniu gwałtu. Przed materiałem TV Republika nie było żadnej informacji ze strony władz i Policji, a gdy o brutalnym ataku na policjantkę huczały prawicowe media i portale społecznościowe, rzecznik rządu Adam Szłapka na konferencji prasowej twierdził, iż nic o sprawie nie wie, czemu trudno dać wiarę.
W końcu głos zabrali urzędnicy z MSWiA, ale komunikat wydany przez Rzeczniczkę Prasową i Dyrektorkę Departamentu Komunikacji Społecznej MSWiA Karolinę Gałecką wzbudził olbrzymie emocje:
W związku z wydarzeniem, do którego doszło 3 stycznia w Oddziale Prewencji Policji w Warszawie informujemy, iż podejrzany decyzją sądu został aresztowany 5 stycznia. Tego samego dnia Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji zlecił przeprowadzenie czynności wyjaśniających… pic.twitter.com/sXbOYKEMy9
— Karolina Gałecka (@K_Galecka) January 7, 2026
Jeśli kobieta, do tego przedstawicielka koalicji liberalno-lewicowej, przywiązującej tak wielką wagę do praw kobiet nazywa gwałt „wydarzeniem” i w tym samym czasie media z tego samego nurtu nie podnoszą alarmu, to kuriozalne zdarzenie z granatnikiem wydaje się sprawą błahego kalibru. Niepoliczalny raz okazuje się, iż „wydarzenie” zdarzeniu nie równe, co widać po reakcjach mediów i całego środowiska liberalno-lewicowego, które za wszelką cenę chroni swoich politycznych wybrańców. I chociaż prawdą jest, iż w obu sprawach politycy usiłowali ukryć fakty, to nie da się porównać gwałtu z brakiem ostrożności i rozwagi, tymczasem gwałt usiłowano schować za polityczną kurtyną, a przypadkowe odpalenie granatnika wypełniło wszystkie żółte i czerwone paski.
Nie wierzymy nikomu, nie wierzymy w nic! Patrzymy na fakty i wyciągamy wnioski!

1 dzień temu







English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·