Zbigniew KozubińskiDwuletni okres bolesnego oczekiwania i nadziei rodziny Zbigniewa Kozubińskiego dobiegł końca w najtragiczniejszy z możliwych sposobów. Ciało młodego mężczyzny, który zaginął w tajemniczych okolicznościach podczas powrotu z Niemiec, zostało odnalezione 17 kwietnia 2026 roku. Choć bliscy wierzyli, iż mężczyzna zdoła dotrzeć do domu, prawda okazała się tragiczna.
W marcu 2024 roku 27-letni wówczas Zbigniew Kozubiński wyjechał do pracy w gospodarstwie rolnym w okolicach Krefeld. Jest to liczące ponad 200 000 mieszkańców miasto w Nadrenii Północnej-Westfalii (zachodnie Niemcy, blisko granicy z Holandią). Początkowo relacje przekazywane rodzinie były optymistyczne – praca przy bydle okazała się ciężka, ale współpracownicy mieli być sympatyczni. Z czasem jednak w głosie Zbigniewa zaczął dominować niepokój. W rozmowach z matką wspominał, iż „coś jest nie tak”. Polak miał się obawiać o własne bezpieczeństwo. Nie do końca jednak wiadomo, o co chodziło, a w każdym razie szczegóły nie zostały przekazane opinii publicznej.
Tragiczna podróż do domu
23 kwietnia 2024 roku, czyli zaledwie kilka tygodni po przyjeździe, Zbigniew podjął decyzję o powrocie do Polski. Świadkowie, którzy widzieli go w autobusie, opisywali niepokojący widok: miał widoczne ślady pobicia, sińce i opuchniętą twarz. Mężczyzna podawał różne przyczyny tych obrażeń: czasem wspominał o wypadku na rowerze lub upadku z łóżka. Innym razem przyznał, iż został pobity. Podczas przesiadki w rejonie Fredersdorf-Vogelsdorf (ok. 25 kilometrów od Berlina) doszło do serii zdarzeń, których do dziś nie udało się w pełni wyjaśnić.
Zbigniew wysiadł z busa, w którym zostawił praktycznie wszystkie swoje najważniejsze rzeczy osobiste – plecak z dokumentami, pieniędzmi i odzieżą. Nie wsiadł też do pojazdu, który miał go zawieźć do domu. Ostatni raz 27-latka widziano, gdy błąkał się w okolicach lokalnego marketu. Młody Polak odmówił jednak wezwania pomocy medycznej. Odrzucił też propozycję, żeby zatrzymać się w mieszkaniu kobiety, która przejęła się jego stanem. Zbigniew skontaktował się jeszcze tego dnia z bliskimi. Ostatnia rozmowa telefoniczna była jednak bardzo chaotyczna. Przerażony mężczyzna informował, iż znajduje się w lesie. Było to zgodne z relacjami świadków, którzy widzieli, jak oddalił się w tamtym kierunku. Rankiem następnego dnia jego telefon był już niedostępny.
Poszukiwania mężczyzny
Przez kolejne dwa lata sprawa była wielokrotnie nagłaśniana przez organizacje poszukujące zaginionych osób. Pojawiała się też niepotwierdzona relacja świadka, który miał widzieć Zbigniewa w pociągu jadącym z Berlina do Wrocławia. Mężczyzna poprosił o możliwość pożyczenia komórki, żeby skontaktować się z bliskim. Twierdził, iż został okradziony i wraca do Gniezna. Te informacje mogły wskazywać faktycznie na zaginionego, co dawało rodzinie złudną nadzieję, iż przez cały czas żyje i przebywa gdzieś w Polsce.
Odnalezienie zwłok
Prawda wyszła na jaw 21 marca 2026 roku. To właśnie wtedy w rejonie Vogelsdorf, czyli niedaleko miejsca, gdzie widziano go po raz ostatni, odnaleziono ciało. 14 kwietnia niemieckie służby ostatecznie potwierdziły tożsamość zmarłego na podstawie badań DNA. niedługo ta informacja trafiła też do polskich mediów.
Niemiecka policja po przeprowadzeniu szczegółowych czynności oficjalnie zamknęła sprawę. Funkcjonariusze poinformowali, iż zebrane dowody nie wskazują na udział osób trzecich ani na popełnienie przestępstwa. Mimo wcześniejszych śladów pobicia zauważonych przez świadków w autobusie, śledczy nie znaleźli bezpośredniego związku między tamtymi urazami a śmiercią w lesie.
Ciało 29-letniego Zbigniewa Kozubińskiego zostało już wydane rodzinie i przebywa w domu pogrzebowym w Strausbergu. W nadchodzącym tygodniu zostanie przetransportowane do Polski. Po dwóch latach od zaginięcia, Zbigniew wróci do rodzinnego Gniezna, gdzie odbędą się uroczystości pogrzebowe. Mieszkańcy Gniezna i osoby zaangażowane w poszukiwania będą mogły pożegnać mężczyznę podczas ceremonii, której data ma zostać ogłoszona w najbliższych dniach.










English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·