Sprawa zbieracza na Dambonia nabrała rozgłosu w środę, gdy opolski społecznik i przedsiębiorca Marcin Banaszkiewicz opublikował na swoim profilu w mediach społecznościowych krótkie nagranie. Widać na nim samochód wypełniony pakunkami, także pod otwartą maską. W tle słychać krzyki i wyzwiska seniora, który rzuca w autora filmu laską i grozi mu.
Zbieracz na Dambonia. Apel w sieci: „Katastrofa wisi w powietrzu”
– Trzeba coś z tym zrobić, to bardzo niebezpieczna sytuacja – mówi na nagraniu Banaszkiewicz. – Sąsiedzi skarżą się, iż są regularnie atakowani. Katastrofa wisi w powietrzu.
Więcej pod materiałem wideo
W rozmowie z „O!Polską” społecznik podkreśla, iż problem narastał od dawna. – Jestem tam codziennie z pracy, dowożę posiłki – mówi. – Najpierw cały korytarz był zawalony rupieciami. Myślałem, iż ktoś się wyprowadza, ale nie. Od miesiąca obserwuję samochód – najpierw był pusty, teraz jest pełny. Ludzie mówią, iż odbijają się od ściany.
Po publikacji nagrania w sieci rozgorzała dyskusja. Część internautów krytykowała upublicznienie filmu, jednak większość wskazywała na konieczność interwencji służb.
Internauci: „Jest poważnie chory”
W komentarzach pojawiały się relacje mieszkańców i osób bywających w okolicy. Wielu podkreślało, iż senior jest agresywny i prawdopodobnie poważnie chory.
„Pan jest agresywny od dawna. Atakuje przechodniów, wyzywa, grozi, próbuje kopać psy. Policja była wzywana wielokrotnie. Administracja TBS też wie o sprawie” – napisała pani Agnieszka.
Inni zwracali uwagę na jego stan zdrowia. „Ma poważną ranę na nodze” – relacjonowała pani Justyna.
Pojawiły się też odniesienia do „baseniku” ustawionego między blokami, który – jak twierdzą mieszkańcy – również miał pochodzić ze śmietnika.
Pan Krzysztof, czytelnik „O!Polskiej”, potwierdza te relacje. – Zagracony był cały korytarz, balkon i mieszkanie – opowiada. – Basen też był jego. Mieszkańcy zgłaszali sprawę do OTBS i na policję, ale bez skutku. TBS tłumaczył, iż lokator płaci czynsz.
OTBS: „Sprawa trwała osiem miesięcy”
O komentarz poprosiliśmy Tomasza Maciasia, prezesa OTBS. – Znamy tę sprawę od dawna – mówi. – To delikatna sytuacja, bo mężczyzna może być chory. Działaliśmy zgodnie z prawem, z poszanowaniem prywatności i godności.
OTBS zgłosił problem do Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie. Procedura – jak podkreśla prezes – trwała osiem miesięcy i zakończyła się decyzją sądu.
– Ten pan trafił na leczenie. To efekt postępowania sądowego i administracyjnego – wyjaśnia Maciaś.
Jednocześnie zaznacza, iż OTBS nie może samodzielnie usuwać rzeczy należących do najemcy.
– To jego mienie – tłumaczy. – Gdy procedury zostaną zakończone, zajmiemy się sprzątnięciem terenu. Musimy działać zgodnie z prawem.
Straż Miejska i policja o zbieraczu na Dambonia: interwencje były wielokrotne
Sprawa była znana również Straży Miejskiej. W lipcu kilkakrotnie zgłaszano „zewnętrzne odpady” składowane przy samochodzie.
– Poza zaśmiecaniem terenu nie stanowiły zagrożenia – informuje komendantka Beata Szpakowska. – Gdyby było inaczej, zobowiązalibyśmy zarządcę do natychmiastowego usunięcia. Z naszych informacji wynika, iż teren zostanie posprzątany po uzyskaniu zgody.
W czwartek rano 76-latek został przekazany pod opiekę Domu Pomocy Społecznej.
– Udzieliliśmy asysty pracownikom MOPR, którzy realizowali postanowienie Sądu Rodzinnego – przekazuje rzecznik policji Przemysław Kędzior.
Policja interweniowała wobec mężczyzny z Dambonia osiem razy w tym roku.
– Dzielnicowa zna sytuację, próbowała się z nim kontaktować, ale senior unikał rozmów – dodaje rzecznik.
Samochód, w którym gromadził rzeczy, należy do niego i stoi na terenie prywatnym. – Nie możemy go usunąć, bo nie stwarza zagrożenia – wyjaśnia Kędzior. – Ewentualne działania leżą po stronie zarządcy. Dzielnicowa będzie kontaktować się z rodziną, by przekazać informacje o konieczności uporządkowania pozostawionego mienia.
Czytaj też: Sąsiadka nie daje żyć mieszkańcom. „Życie tutaj to horror”
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

2 godzin temu








English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·