Do zdarzenia doszło 16 lipca przy ul. Partyzantów w Międzyrzecu Podlaskim. - Przestępcy posłużyli się dobrze znanym, ale wciąż skutecznym mechanizmem manipulacji. Na telefon stacjonarny 77-letniej Marii M. zadzwonił mężczyzna podający się za jej syna. Płaczącym i zdenerwowanym głosem poinformował, iż spowodował groźny wypadek drogowy i grozi mu natychmiastowe więzienie. Uniknięcie rzekomego aresztu miało być możliwe jedynie po przekazaniu znacznej kwoty pieniędzy na pomoc prawną. Seniorka, działając pod wpływem ogromnego stresu i silnych emocji, oddała oszustom całe swoje życiowe oszczędności – 67 417 zł oraz 2 720 GBP - informuje prok. Marcin Kozak rzecznik Prokuratury Okręgowej w
Lublinie.Jak ustalono w toku śledztwa, rolę organizatora transportu pełnił 21-letni obywatel Ukrainy Vladyslav K. (zam. Warszawa), który przywiózł pod dom pokrzywdzonej samochodem marki Toyota Corolla drugiego z podejrzanych – 18-letniego obywatela Ukrainy Mykytę L. (zam. Warszawa). Ten ostatni, podszywając się pod rzekomego adwokata, odebrał gotówkę bezpośrednio od
poszkodowanej.Dzięki natychmiastowo podjętym czynnościom operacyjnym i wykrywczym policjantów z KP Międzyrzec Podlaski, obaj sprawcy zostali bardzo gwałtownie namierzeni i zatrzymani. Przy podejrzanych ujawniono oraz zabezpieczono w całości pieniądze należące do seniorki, które niebawem powrócą do właścicielki. Obaj mężczyźni usłyszeli zarzuty popełnienia przestępstwa oszustwa - mówi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Informuje, iż 18 lipca roku prokuratura skierowała do Sądu Rejonowego w Radzyniu Podlaskim wnioski o zastosowanie wobec obu podejrzanych najsurowszego środka zapobiegawczego. 19 lipca roku sąd w pełni podzielił argumentację prokuratora i zastosował wobec Vladyslava K. oraz Mykyty L. tymczasowe aresztowanie na okres 3 miesięcy. Za zarzucany czyn grozi im kara do 8 lat pozbawienia wolnoś
ci.Wskazuje, iż mimo regularnych ostrzeżeń oraz sukcesów organów ścigania w zatrzymywaniu kolejnych grup przestępczych, przestępczość metodą „na wypadek”, „na wnuczka” czy „na policjanta” przez cały czas ma charakter nagminny i jest skuteczna. Przestępcy nieustannie modyfikują swoje metody, wykorzystując zaufanie, dobre serce, a przede wszystkim lęk o zdrowie i życie najbliż
szych.Przypomina, iż służby i adwokaci nigdy nie żądają pieniędzy przez telefon: Prawdziwi funkcjonariusze policji, prokuratorzy ani adwokaci nigdy nie proszą o przekazanie gotówki, nie informują telefonicznie o „kaucjach” za zwolnienie z aresztu ani nie przysyłają po pieniądze kurierów.- Przerwij połączenie: o ile otrzymasz telefon z informacją, iż ktoś z twoich bliskich spowodował wypadek i potrzebuje pieniędzy – natychmiast rozłącz się! Zweryfikuj informację: Po odłożeniu słuchawki zadzwoń bezpośrednio do krewnego, który rzekomo potrzebuje pomocy, lub do innego członka rodziny, aby sprawdzić, czy informacja jest prawdziwa. Nie przekazuj gotówki obcym: Nigdy nie wręczaj pieniędzy ani wartościowych przedmiotów osobom, których nie znasz, niezależnie od tego, za kogo się podają - apeluje rzecznik.- Zwracamy się z gorącym apelem do młodszych mieszkańców: Rozmawiajcie ze swoimi rodzicami, dziadkami i samotnie żyjącymi sąsiadami. Przestrzegajcie ich przed bezwzględnymi działaniami oszustów. Jedna krótka rozmowa może uchronić seniorów przed utratą dorobku całego życia - podkreśla prok. Marcin Kozak.