
52-letni kierowca ciężarowego volvo przekroczył prędkość, nie miał zapiętych pasów, a stan opon w jego zestawie wzbudził zastrzeżenia policjantów. Gdy mundurowi poinformowali go o konsekwencjach, mężczyzna postanowił „załatwić sprawę” inaczej. Zaproponował funkcjonariuszom 200 złotych w zamian za odstąpienie od czynności. Chwilę później miał już na rękach kajdanki.
W poniedziałek, 14 września, po godzinie 12 policjanci ruchu drogowego prowadzili kontrolę prędkości w Suchej przy ulicy Opolskiej. W pewnym momencie zmierzyli prędkość ciężarowego volvo z naczepą. Na odcinku drogi, gdzie obowiązywało ograniczenie do 50 km/h, kierowca jechał 78 km/h. Przekroczył więc dopuszczalną prędkość o 28 km/h.
To jednak nie było jedyne przewinienie. Funkcjonariusze zauważyli, iż mężczyzna nie korzysta z obowiązkowych pasów bezpieczeństwa. Zapiął je dopiero w chwili zatrzymywania się na parkingu. Za kierownicą siedział 52-latek. Mężczyzna przyznał się do popełnionych wykroczeń. Policjanci sprawdzili również stan techniczny ciężarówki oraz naczepy. Podczas kontroli ujawnili nieprawidłowości dotyczące stanu technicznego opon.
Mundurowi poinformowali kierowcę o konsekwencjach. Za przekroczenie prędkości o 28 km/h groził mu mandat w wysokości 400 złotych i 7 punktów karnych. Za jazdę bez zapiętych pasów – 100 złotych mandatu i 5 punktów. Policjanci wskazali również na konsekwencje związane z niewłaściwym stanem technicznym pojazdu. Wtedy kierowca zaczął interesować się latarkami znajdującymi się na kamizelkach odblaskowych funkcjonariuszy. Zapytał, czy urządzenia są kamerami. Policjanci wyjaśnili, iż są to jedynie latarki.
Chwilę później kontrola przybrała zupełnie inny obrót. 52-latek miał zaproponować funkcjonariuszom 200 złotych w zamian za odstąpienie od czynności służbowych. Jak wynika z relacji policji, powiedział, iż „daje dwie paki”. Na reakcję mundurowych nie trzeba było długo czekać. Mężczyzna został zatrzymany, a na jego rękach pojawiły się kajdanki.
Kierowca tłumaczył później, iż obawiał się przekroczenia limitu 24 punktów karnych i związanych z tym konsekwencji dla swoich uprawnień do kierowania pojazdami. 52-latek został przewieziony do komendy, gdzie policjanci wykonali z nim dalsze czynności procesowe. Próba uniknięcia konsekwencji za wykroczenia drogowe doprowadziła więc do znacznie poważniejszych problemów.
Mężczyzna odpowie nie tylko za ujawnione wykroczenia drogowe, ale również za przestępstwo polegające na obietnicy udzielenia korzyści majątkowej funkcjonariuszom publicznym w zamian za odstąpienie od czynności służbowych. Za próbę wręczenia łapówki grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności.















English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·