Zapłacił nastolatkowi za podpalenie samochodu. Film

22 godzin temu

Do podpalenia samochodu doszło w kwietniu tego roku. Jak ustalili śledczy, za zniszczeniem auta stał 46-letni mieszkaniec Pisza.

Nieznany wówczas sprawca podpalił zaparkowaną toyotę corollę. Ogień zajął także drugie auto stojącego obok peugeota partnera. Właściciel obu pojazdów oszacował straty na blisko 100 tysięcy złotych.

Kluczowe dla rozwiązania sprawy okazały się nagrania z monitoringu miejskiego oraz prywatnych kamer. Policjanci ustalili, iż sprawca przyjechał na miejsce hulajnogą. niedługo funkcjonariusze dotarli do jego tożsamości. Okazało się, iż był to 15-letni mieszkaniec gminy Pisz.

Z ustaleń śledczych wynika, iż nastolatek otrzymał propozycję podpalenia wskazanego samochodu w zamian za 1,5 tys. zł. Do wykonania zadania miał przygotowaną benzynę oraz szczegółowe instrukcje. Według policji miał wybić szybę w pojeździe i rozlać paliwo wewnątrz, aby ogień szybciej objął samochód. Mimo wielu prób nie udało mu się jednak uszkodzić szyb, dlatego oblał auto benzyną z zewnątrz i je podpalił.

W toku śledztwa funkcjonariusze zatrzymali również dwóch mieszkańców Pisza w wieku 46 i 40 lat. Jak ustalono, starszy z nich miał być pomysłodawcą całego przedsięwzięcia. Powodem zlecenia podpalenia miał być konflikt z właścicielem samochodu. W realizacji planu pomagał mu 40-letni znajomy, który do wykonania przestępstwa zaangażował nieletniego.

46-latek usłyszał zarzut podżegania do zniszczenia cudzej rzeczy. Za ten czyn grozi mu kara do pięciu lat pozbawienia wolności.

40-latek odpowie natomiast za wykorzystanie nieletniego do popełnienia przestępstwa. To jednak nie jedyny zarzut, jaki usłyszał. Podczas przeszukania jego domu policjanci znaleźli znaczną ilość narkotyków – marihuanę oraz amfetaminę. W związku z tym grozi mu kara od roku do 10 lat więzienia.

Decyzją sądu obaj mężczyźni zostali objęci policyjnym dozorem oraz zakazem opuszczania kraju. Sprawą 15-latka zajmie się sąd rodzinny i nieletnich.

Idź do oryginalnego materiału