Zamość: Seniorka spakowała 50 tys. zł w reklamówkę i wyrzuciła przez balkon. Oszust zgarnął kasę

1 godzina temu
– W miniony weekend 67-letnia mieszkanka powiatu zamojskiego powiadomiła nas o dokonanym na jej szkodę oszustwie – informuje podkomisarz Dorota Krukowska-Bubiło, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Zamościu.50 tys. zło wyrzucone przez balkonWyjaśniając jak doszło do przestępstwa, powiedziała, iż w piątek 15 maja w godzinach popołudniowych na jej numer stacjonarny zadzwonił mężczyzna. – Powiedział jej, iż jest policjantem i poinformował, iż syn 67-latki spowodował wypadek, w wyniku którego poszkodowana kobieta jest w złym stanie i nie wiadomo czy przeżyje. Powiedział również, iż rozmawiał z prokuratorem, który zgodził się na „załatwienie sprawy” za pieniądze. Do rozmowy włączył się również rzekomy syn 67-latki, który potwierdził historię o wypadku i poprosił o „ratunek”. Kobieta uwierzyła w opowiadaną legendę i postanowiła pomóc – podkom. Krukowska-Bubiło relacjonuje jak przebiegała rozmowa seniorki z oszustem. Seniorka przyznała osobie, z którą rozmawiała, iż ma w domu 50 tys. złotych. Oszust polecił jej więc co ma z nimi zrobić. PRZECZYTAJ TEŻ: Kryzys w szpitalu w Hrubieszowie. Ortopedzi złożyli wypowiedzenia, w tle konflikt z dyrekcją i "drugie dno" sprawy – Zgodnie z zaleceniem 67-latka spakowała pieniądze w reklamówkę i wyrzuciła je z balkonu. Pod balkonem na przesyłkę czekał już mężczyzna, który zabrał reklamówkę i oddalił się. Pokrzywdzona dostała zapewnienie, iż syn niedługo wyjdzie z aresztu. Polecono jej również, aby nie telefonowała do syna, ponieważ jego telefon został zatrzymany na policji. Kobieta dopiero następnego dnia rano zadzwoniła do synowej, która wyjaśniła, iż żadnego wypadku nie było – kończy podkom. Krukowska-Bubiło. 67-latka zrozumiała, iż została oszukana i zgłosiła sprawę zamojskim policjantom. Oszuści dalej polująW ostatnich dniach na próbę wystawieni byli też inni seniorzy z powiatu zamojskiego. Kilku odebrało połączenia na numery telefonów stacjonarnych. Rozmówcy informowali, iż ich bliscy mieli wypadek i potrzebują pieniędzy. W niektórych przypadkach zmyślone historie dotyczyły choroby, np. zakażenia czwartym stadium koronawirusa i pilnej potrzeby kosztownego leczenia. Oszuści wypytywali seniorów o posiadane w domu oszczędności i kosztowności. Do rozmów włączały się inne osoby, np. fałszywi lekarze, policjanci lub krewni, którzy namawiali seniorów na przekazanie gotówki. Na szczęście seniorzy wykazali się czujnością i nie dali się nabrać na opowiadane historie. O próbie wyłudzenia pieniędzy powiadomili prawdziwych policjantów. – Rozmawiajmy z seniorami i informujmy o zagrożeniu ze strony oszustów. Przestępcy bezwzględnie grają na emocjach, wykorzystują samotność i chęć pomocy najbliższym. Podszywając się pod krewnych, przedstawicieli różnych instytucji lub funkcjonariuszy służb, wymyślają różne legendy. To od naszej troski i edukacji zależy bezpieczeństwo ich oszczędności. Wspólnie możemy uchronić ich przed manipulacją – przestrzega oficer prasowy KMP Zamość. – Przypomnijmy seniorom, żeby nie wierzyli w opowiadane przez telefon historie. jeżeli ktoś dzwoni z prośbą o pomoc finansową, uczmy bliskich, aby sami oddzwonili do członka rodziny lub skontaktowali się z kimś zaufanym, by potwierdzić historię. Informujmy ich również, iż w razie podejrzanego telefonu powinni odłożyć słuchawkę i od razu zadzwonić pod numer alarmowy 112 – dodaje.
Idź do oryginalnego materiału