We Francji narasta kryzys zaufania do wymiaru sprawiedliwości po raporcie o zaniedbaniach w sprawie 11-letniej Lyhanny z Fleurance. Jak ujawniło RMF24, główny podejrzany Jerome Barella przez wiele miesięcy nie został choćby
przesłuchany, mimo wcześniejszych zarzutów dotyczących seksualnej przemocy.