Zadzwonił na policję, bo chciał zrobić „test”. Teraz srogo za niego zapłaci

3 godzin temu

35-letni mieszkaniec gminy Ropczyce poniesie konsekwencje za bezpodstawne wezwanie policji. Mężczyzna wezwał numer alarmowy, informując, iż padł ofiarą pobicia. Jak się jednak okazało, do żadnego zdarzenia nie doszło, a całe zgłoszenie było zmyślone.

Do zdarzenia doszło we wtorek. Dyżurny odebrał zgłoszenie od mężczyzny, który twierdził, iż został pobity i potrzebuje pomocy. Na wskazany adres niezwłocznie skierowano patrol. Policjanci zastali tam 35-latka, który podczas rozmowy przyznał, iż żadnego przestępstwa nie było. Jak wyjaśnił, jego telefon miał być swoistym „testem” czasu reakcji służb.

Takie zachowanie spotkało się ze stanowczą reakcją mundurowych. Z uwagi na bezpodstawne wezwanie policji mężczyzna został ukarany mandatem karnym.

Numery alarmowe służą wyłącznie do zgłaszania realnych zagrożeń. W czasie, gdy linia jest blokowana fałszywym zgłoszeniem, ktoś inny może pilnie potrzebować pomocy. Nieuzasadnione wzywanie służb, wprowadzanie dyspozytorów w błąd lub traktowanie numeru alarmowego jako formy „żartu” może doprowadzić do opóźnienia interwencji tam, gdzie zagrożone jest zdrowie lub życie człowieka.

Idź do oryginalnego materiału