Wydawało się, iż 4-letnie dziecko jest bezpieczne, bawiąc się w pokoju. Balkonowe drzwi były zamknięte. O tym, iż coś się wydarzyło, świadczyło zamieszanie pod balkonem.
Jak poinformowała Komenda Powiatowa Policji w Pszczynie, 6 marca przed godz. 18.00 policjanci, strażacy z Państwowej Straży Pożarnej w Pszczynie oraz OSP w Woli, karetka pogotowia z Pszczyny oraz Lotnicze Pogotowie Ratunkowe zostali wezwani do Woli pod jeden z bloków. Z balkonu mieszkania na trzecim piętrze wypadł tam 4-letni chłopczyk.
– Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, iż dziecko przebywało w salonie mieszkania – dodaje KPP. – W pewnym momencie, pod nieobecność w tym samym pomieszczeniu matki, czterolatek otworzył drzwi balkonowe i zaczął wyrzucać przez balkon zabawki. Balkon był zabudowany, jednak chłopczyk stanął na znajdującej się tam ławce, przeszedł przez barierkę i spadł. Na szczęście upadek ten zamortyzowały rosnące pod balkonem krzewy. Świadkowie zdarzenia natychmiast zareagowali i ruszyli z pomocą. Dziecko zostało przebadane przez ratowników medycznych. Jak wstępnie ustalono, doznało jedynie powierzchownych otarć, a jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Chłopczyk został jednak przewieziony do szpitala na dalszą obserwację.
Policja ustala szczegółowe okoliczności tego zdarzenia. Stwierdzono, iż matka chłopczyka była trzeźwa, podobnie jak jego ociec, który w chwili zdarzenia znajdował się na parkingu po drugiej stronie bloku.
(pp)

15 godzin temu









English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·