Łódzcy policjanci zatrzymali 31-latkę, która ze szczególnym okrucieństwem, znęcała się nad swoim kilkumiesięcznym synem. Chłopczyk miał złamaną nóżkę i obie rączki oraz liczne siniaki. 31-latka usłyszała już zarzut. Wyrodna matka została już zatrzymana i usłyszała zarzuty.
26 sierpnia 2026 roku, na numer alarmowy 112 zadzwoniła roztrzęsiona kobieta, informując, iż jej znajoma skrzywdziła swoje kilkumiesięczne dziecko. Znajoma napisała jej o tym, w wiadomości przekazanej za pośrednictwem komunikatora internetowego. Z jej treści wynikało, iż zrobiła ona, coś bardzo złego swojemu kilkumiesięcznemu dziecku. Kobieta w odpowiedzi, poleciła jej żeby jak najszybciej zawiozła dziecko do szpitala. Jednak wiadomość o skrzywdzonym dziecku, tak bardzo ją zaniepokoiła, iż uznała za swój obowiązek zgłosić to odpowiednim służbom. Dlatego zadzwoniła pod nr 112.
Szybka i skuteczna akcja mundurowych
Natychmiast po otrzymaniu zgłoszenia, policjanci z łódzkiej komendy, przystąpili do działania. Pomimo braku danych odnośnie adresu szukanej kobiety, mundurowym udało się ustalić miejsce jej pobytu. Równolegle z tymi działaniami, do łódzkich placówek medycznych, zostały też wysłane specjalne patrole. Mundurowi udali się do ustalonego mieszkania na Widzewie, gdzie miała przebywać kobieta, jednak nikogo tam nie zastali.
Przed budynkiem policjanci zauważyli, wyraźnie poddenerwowanego mężczyznę. Jak się okazało, był to ojciec dziecka. Mężczyzna przyznał, iż zwolnił się z pracy po tym jak dostał niepokojącą wiadomość od partnerki, iż ich syn doznał urazu podczas przewijania. Przekazał mundurowym adres szpitala, do którego udała się 31-latka z dzieckiem. Przy okazji, podczas legitymowania wyszło na jaw, iż 32-latek też ma coś na sumieniu. Mężczyzna był poszukiwany na podstawie listu gończego wydanego przez Sąd Rejonowy dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi, celem odbycia kary pozbawienia wolności. Po ujawnieniu tych danych, 32-latek został zatrzymany.
Chłopczyk miał złamaną nóżkę i obie rączki
Mundurowi udali się do szpitala, w którym był 31-latka z dzieckiem. Po rozmowie z lekarzem okazało się, iż chłopczyk miał złamane obie rączki i nóżkę oraz liczne siniaki. Jak wynikało z jego opinii, te obrażenia mogły powstać na skutek stosowanej przemocy, a nie nieszczęśliwego wypadku.
Kobieta została zatrzymana i usłyszała zarzut znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad osobą najbliższą. Za to przewinienie grozi jej teraz kara, do 10 lat pozbawienia wolności. Czynności w tej sprawie prowadzą śledczy z VI Komisariatu Policji w Łodzi pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Łódź – Widzew.
Pamiętaj!
Każda osoba, która jest świadkiem przemocy, bądź osobiście jej doświadcza powinna powiadomić o tym odpowiednie służby. Szczególnie alarmujący powinien być płacz dziecka “za ścianą”, krzyki czy wulgaryzmy. Miejmy świadomość, iż małe dziecko nie jest w stanie samo się obronić!
Źródło informacji i fot.: Policja.pl














English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·