Z Francji do Dynowa na nogach. 41-letni bezdomny uzyskał pomoc

5 godzin temu

W poniedziałek, policjanci z komisariatu w Dynowie, w trakcie realizacji zadań związanych z kontrolą miejsc, w których mogą przebywać osoby zagrożone wychłodzeniem, skontrolowali opuszczony budynek w Futomie.

Zastali tam mężczyznę, który oświadczył, iż od jakiegoś czasu zamieszkuje tu wraz ze swoim psem. Pomieszczenie ogrzewał własnoręcznie wykonanym piecykiem z cegieł. Dzięki temu w pomieszczeniu panowała dodatnia temperatura. Mimo tego, warunki bytowe w jakich przebywał 41-latek były bardzo złe.

Funkcjonariusze ustalili, iż mężczyzna wcześniej, przez kilkanaście lat, mieszkał na terenie Francji. Tam również zmagał się z bezdomnością. Ponieważ w tamtym czasie jego dokument tożsamości stracił ważność, miał problemy z uzyskaniem pomocy. Postanowił wrócić do kraju, aby wyrobić nowy dowód. Droga powrotna, którą przebył pieszo, zajęła mu około dwóch lat.

Mundurowi zaproponowali 41-latkowi przewiezienie do schroniska dla osób bezdomnych, jednak stanowczo odmówił . Jako jedyny powód podał, iż nie może tam przebywać z psem, który jest jego jedynym przyjacielem. Dodał, iż radzi sobie samodzielnie i nie potrzebuje pomocy. Pomimo braku prądu, gazu i bieżącej wody, był optymistycznie nastawiony do życia. Miał jedynie trudności z pozyskaniem żywności.

Policjanci wiedzieli, iż mężczyźnie trzeba natychmiast pomóc. Przewieźli go do komisariatu, gdzie dostał od nich ciepły posiłek. Funkcjonariusze z własnych pieniędzy zrobili mu też zakupy. Od mieszkańców Futomy pozyskali adekwatną do pory roku odzież. O sytuacji poinformowali też Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Błażowej, który przekazał śpiwór i wygospodarował środki na wyrobienie zdjęć do nowego dowodu osobistego. Mundurowi pomogli w wypełnieniu wniosku i złożeniu go w urzędzie.

Policjanci i pracownicy socjalni będą pomagać i monitorować sytuację mężczyzny tak długo, jak będzie to potrzebne.

Idź do oryginalnego materiału