Z dwoma szablami wygrażał policjantom. Tragiczny finał akcji w Bytomiu

2 godzin temu

Śmiercią napastnika zakończyła się interwencja policji w Bytomiu. 39-latek zabarykadował się w domu przed funkcjonariuszami, którym wcześniej groził szablą. Na miejsce wezwano negocjatorów, a następie kontrterrorystów. Agresywny mężczyzna nie reagował na polecenia i przeszedł do ataku. W sytuacji zagrożenia funkcjonariusze oddali strzały, ranny mężczyzna zmarł w szpitalu.

Polsat News
Policjanci interweniowali w Bytomiu. Agresywny 39-latek zaatakował funkcjonariuszy

Do jednego z mieszkań w Bytomiu policjanci udali się z powodu zgłoszenia członka rodziny mężczyzny, który od grudnia nie nawiązywał kontaktu z rodziną. 39-latek nie otwierał drzwi, a kiedy do mieszkania weszli strażacy, groził funkcjonariuszom użyciem trzymanej w ręku szabli.

Mimo prób pokojowego rozwiązania sytuacji doszło do zaatakowania służb, co zakończyło się postrzeleniem mężczyzny, który zmarł mimo udzielonej mu pomocy.

Bytom. 39-latek groził policji szablami, funkcjonariusze oddali strzały

Ubrany w zimową kurtkę mężczyzna, który przebywał w mieszkaniu, był agresywny i pobudzony. Po siłowym wejściu strażaków 39-latek groził zaatakowaniem mundurowych, a następnie zabarykadował się i odmawiał otworzenia drzwi.

ZOBACZ: Zaniepokojona sąsiadka zaalarmowała policję. W mieszkaniu znaleziono trzy ciała

Mimo dwugodzinnych negocjacji, które przeprowadzili wezwani na miejsce specjaliści, nie udało się uspokoić mężczyzny ani skłonić go do współpracy. Ze względu na broń znajdującą się w mieszkaniu, w tym szable i inne niebezpieczne narzędzia, do wsparcia wezwano policyjny oddział kontrterrorystów.

Śląskie. Mężczyzna zaatakował policjantów szablami. 39-latek nie żyje

Funkcjonariusze zdecydowali o siłowym wejściu do mieszkania, a wtedy pobudzony mężczyzna, uzbrojony w dwie szable, zaatakował policjantów. Jak przekazały służby, 39-latek nie reagował na polecenia policji, co doprowadziło do bezpośredniego zagrożenia zdrowia i życia służb.

ZOBACZ: Stołeczni policjanci zatrzymali Gruzinów. W akcji kontrterroryści

W obliczu niebezpieczeństwa policja zdecydowała o oddaniu strzałów z broni służbowej. Do rannego mężczyzny wezwano ratowników medycznych, wcześniej niezbędnej pomocy udzielili mu funkcjonariusze. Mimo przetransportowania 39-latka do szpitala, nie udało się go uratować - po kilku godzinach wysiłków lekarzy mężczyzna zmarł. Sprawę wyjaśnia prokuratura.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: Wojna na Bliskim Wschodzie a pożyczka SAFE. Czy wpłynie to na decyzję prezydenta?
Idź do oryginalnego materiału