Wylewał kwas masłowy w bielskich lokalach. Przełom w śledztwie

2 godzin temu

Przełom w śledztwie dotyczącym serii ataków w bielskich lokalach gastronomicznych. 61-letni mężczyzna, którego wizerunek zarejestrowały kamery monitoringu usłyszał już prokuratorskie zarzuty. Jak ustaliła nasza redakcja, Kosowianin z polskim paszportem usłyszał zarzuty nie tylko za wylanie śmierdzącej substancji w lokalu w pobliżu Rynku, ale także za podobny incydent, do którego doszło kilka dni wcześniej w pizzerii w Mikuszowicach. Czy bielscy restauratorzy mogą w końcu odetchnąć z ulgą?

Po tygodniach niepewności i strachu przed kolejnymi atakami „śmierdzącą substancją”, Prokuratura Rejonowa w Bielsku-Białej podjęła konkretne kroki prawne wobec mężczyzny zidentyfikowanego przez policję. Do czynności z podejrzanym doszło przed weekendem. Była to druga próba przesłuchania i postawienia zarzutów 61-letniemu mężczyźnie. Tydzień wcześniej nie stawił się na wezwanie prokuratury.

61-latek wylał też kwas w pizzerii?

Postępowanie w sprawie od miesiąca prowadzi Prokuratura Rejonowa Bielsko-Biała Południe. Jak ustaliliśmy, podejrzany to mężczyzna którego wizerunek upublicznił lokal działający w pobliżu bielskiego Rynku. 61-latek pochodzi z Kosowa, ale posiada obywatelstwo serbskie oraz polski paszport.

Mężczyzna usłyszał dwa zarzuty – zniszczenia zabytku oraz uszkodzenia cudzego mienia. Śledczy uznali dodatkowo, iż jego zachowanie miało charakter chuligański. Oznacza to, iż sprawca działał publicznie, bez powodu lub z oczywiście błahego powodu, okazując rażące lekceważenie porządku prawnego.

61-latek usłyszał zarzuty za dwa podobne czyny. Pierwszy z nich dotyczy wylania kwasu masłowego na ścianę w lokalu Celna 10. Zdarzenie to zostało zarejestrowane przez monitoring w lokalu. Jak ustaliliśmy, widać na nim jak mężczyzna z buteleczką w ręku oblewa ścianę lokalu. Podejrzany przyznał się do tego czynu.

Motyw wciąż pozostaje zagadką

Zdaniem bielskiej prokuratury, 61-latek odpowiada także za drugi, podobny incydent, ale nie w Bistro u Gębalskich. Prokuratura połączyła go z incydentem, do którego doszło tuż przed świętami Bożego Narodzenia w pizzerii w Mikuszowicach. Ten incydent nie był dotychczas znany opinii publicznej.

W tym przypadku wizerunek sprawcy został nagrany w momencie, jak przebywa w lokalu, ale nie sam moment wylania kwasu, bo doszło do niego w toalecie. Podejrzany nie przyznał się do tego czynu.

Jednocześnie śledczy wykluczyli udział 61-latka w trzecim ataku, do którego doszło we wrześniu w Bistro u Gębalskich przy ul. Komorowickiej w Bielsku-Białej. Tam kwas masłowy rozlany został w toalecie. Analiza monitoringu nie wykazała, by do lokalu wchodził podejrzany – wynika z ustaleń naszej redakcji.

Zagadką pozostaje motyw, jakim kierował się 61-latek. Kwas masłowy, choć w małych stężeniach nietoksyczny, ze względu na nieznośny zapach potrafi wyłączyć lokal z użytku na wiele dni, generując potężne straty finansowe dla właścicieli. Śledztwo ma spróbować wyjaśnić, czy było to działanie na zlecenie konkurencji, czy osobista zemsta. Wiadomo jedynie, iż mężczyzna jest związany z branżą gastronomiczną, prowadząc m.in. lokal rozrywkowy w Szczyrku. W środowisku uchodzi za osobę majętną.

BARTŁOMIEJ KAWALEC

Idź do oryginalnego materiału