Wyciek wrażliwych danych klientów Revolut. Firma opublikowała komunikat

1 godzina temu

Revolut potwierdził incydent dotyczący danych części swoich klientów. W niepowołane ręce mogły trafić m.in. dane osobowe, kopie dokumentów tożsamości oraz zdjęcia wykorzystywane podczas weryfikacji. Firma zapewnia jednak, iż jej systemy finansowe nie zostały naruszone, a pieniądze klientów pozostały bezpieczne.

Fot. Pixabay

Sprawa dotyczy nietypowego sposobu uzyskania informacji o użytkownikach.

Według Revoluta nieuprawniona osoba wykorzystała adres e-mail znajdujący się w legalnej domenie agencji rządowej. Za jego pomocą przesyłane były fałszywe wnioski o udostępnienie informacji o klientach.

Fintech nie ujawnił, z jakim państwem lub konkretną instytucją związana była wykorzystana domena.

Jakie dane klientów Revoluta mogły wyciec?

Zakres ujawnionych informacji może być poważny.

Według informacji opublikowanych przez ZachXBT wśród danych znajdowały się m.in.:

  • imiona i nazwiska,
  • daty urodzenia,
  • wykonywane zawody,
  • adresy zamieszkania,
  • adresy e-mail,
  • numery telefonów,
  • kopie paszportów,
  • kopie praw jazdy,
  • fotografie wykonywane podczas procesu weryfikacji tożsamości.

Nie oznacza to jednak, iż wszystkie te informacje zostały ujawnione w przypadku każdego klienta.

Revolut poinformował, iż zdarzenie dotyczyło ograniczonej liczby użytkowników. Firma nie podała dokładnej liczby poszkodowanych.

Co z pieniędzmi na kontach?

To najważniejsza informacja dla klientów.

Revolut zapewnia, iż systemy firmy oraz środki znajdujące się na kontach użytkowników pozostały bezpieczne.

Z informacji przekazanych przez fintech nie wynika więc, aby osoba odpowiedzialna za incydent uzyskała dostęp do pieniędzy klientów lub przejęła systemy wykorzystywane do obsługi rachunków.

Problem dotyczy przede wszystkim ujawnienia poufnych informacji o części użytkowników.

Revolut zablokował wykorzystany adres

Po wykryciu procederu Revolut zablokował adres e-mail używany do przesyłania fałszywych wniosków.

Firma poinformowała również odpowiednią agencję rządową oraz organy ścigania i instytucje nadzorujące ochronę danych oraz rynek finansowy.

Revolut przekazał, iż skontaktował się bezpośrednio z osobami, których dane zostały objęte incydentem.

Klienci mieli zostać poinformowani o sytuacji i otrzymać wsparcie.

Firma mówi o „wyrafinowanym oszustwie”

W swoim oświadczeniu Revolut określił zdarzenie jako zewnętrzne oszustwo polegające na podszywaniu się pod uprawnioną instytucję.

Osoba trzecia miała wykorzystać adres e-mail w prawdziwej domenie agencji rządowej, aby składane wnioski wyglądały na autentyczne.

Po wykryciu procederu fintech rozpoczął działania mające ograniczyć jego skutki i zmniejszyć ryzyko podobnych przypadków w przyszłości.

Firma zapewnia również, iż stale monitoruje swoje systemy pod kątem potencjalnych zagrożeń.

Klienci powinni uważać na próby oszustwa

Chociaż według Revoluta pieniądze klientów pozostają bezpieczne, ujawnienie danych osobowych może stwarzać inne zagrożenia.

Informacje takie jak imię i nazwisko, numer telefonu, adres czy dane z dokumentów mogą zostać wykorzystane w próbach podszywania się pod inne osoby.

Klienci powinni więc szczególnie uważać na podejrzane telefony, wiadomości SMS i e-maile, zwłaszcza o ile nadawca prosi o podanie danych logowania, kodów bezpieczeństwa lub wykonanie przelewu.

Szczególną ostrożność powinny zachować osoby, które otrzymały od Revoluta bezpośrednie powiadomienie o incydencie.

Revolut obsługuje ponad 80 mln klientów

Revolut działa w tej chwili na wielu rynkach i obsługuje ponad 80 mln klientów na świecie.

Jednym z ważnych kierunków dalszego rozwoju pozostają Stany Zjednoczone. Na początku września spółka otrzymała tam warunkową zgodę na prowadzenie działalności jako bank krajowy.

Firma podkreśla jednocześnie, iż bezpieczeństwo informacji użytkowników pozostaje jednym z jej priorytetów.

Najważniejsza informacja dla klientów jest w tej chwili taka, iż incydent dotyczył danych części użytkowników, ale według Revoluta nie doszło do naruszenia jego systemów finansowych ani bezpośredniego zagrożenia środków znajdujących się na kontach.

Idź do oryginalnego materiału