„Wracaj do Oświęcimia”? Między teorią a praktyką. Gorąca wymiana zdań między radnym a prezydentem

oswiecimonline.pl 11 godzin temu

Oświęcim. Marzec 2025. Radny składa interpelację w sprawie zatrzymania odpływu młodych z miasta. Prezydent odpowiada: to nie takie proste. Ale to nie tylko spór o program – to starcie dwóch wizji Oświęcimia.

„Wracaj do Oświęcimia”? Między teorią a praktyką.

Radny Jakub Przewoźnik (PiS) złożył formalny wniosek do prezydenta miasta w sprawie rozważenia wdrożenia miejskiego programu „Wracaj do Oświęcimia”. Jego celem ma być zatrzymanie trendu wyludniania się miasta i stworzenie mechanizmów, które zachęciłyby młodych specjalistów – szczególnie z branży nowych technologii – do powrotu i życia w Oświęcimiu.

W interpelacji z 20 marca radny wskazuje konkretne propozycje: ulgi podatkowe dla start-upów, wsparcie mieszkaniowe, mentoring lokalnych przedsiębiorstw i kooperacja z uczelniami. Przykłady takich działań widzi w Rzeszowie, Łodzi czy Katowicach. – „Oświęcim ma potencjał, ale dziś młodzi ludzie go nie widzą. Trzeba stworzyć im warunki, by chcieli tu wrócić” – tłumaczy Przewoźnik.

Prezydent: „To nie wystarczy – i Pan o tym wie”

W odpowiedzi z 4 kwietnia prezydent Janusz Chwierut (KO) nie tylko odrzuca pomysł, ale punkt po punkcie krytykuje założenia radnego. Pisze, iż spadek liczby mieszkańców to problem ogólnokrajowy, a odpływ ludzi z Oświęcimia ma lokalne uwarunkowania – m.in. brak tanich działek pod budowę domów i migracje do sąsiednich wsi jak Zaborze czy Rajsko. Dodaje też, iż naturalny ubytek ludności to zjawisko demograficzne, którego nie zatrzyma jeden program.

Ale najostrzejsze są słowa dotyczące samego radnego: – „Wciąż swoje wnioski opiera Pan tylko na wiedzy teoretycznej, a nie na faktach” – napisał prezydent.

Zwraca również uwagę na nierealność porównań Oświęcimia do takich miast jak Kraków, Łódź czy Katowice. – „To oderwanie od rzeczywistości” – stwierdza. I wytyka radnemu brak znajomości zmian, jakie zaszły w ostatnich latach w mieście: inwestycji samorządu, poprawy infrastruktury i inicjatyw lokalnych.

Wojna na wizje: kto ma rację?

W tle tej wymiany stoi nie tylko pytanie o demografię, ale o przyszłość Oświęcimia jako miasta atrakcyjnego do życia. Czy prezydent ma rację, mówiąc, iż lokalne inwestycje już przynoszą efekty, a problem leży głębiej? Czy może radny trafnie punktuje brak konkretnego kierunku?

Fakty są takie: Oświęcim traci mieszkańców. W 2024 roku urodziło się 185 dzieci, zmarło 466 osób. To dramatyczny bilans. Młodzi wyjeżdżają – do Krakowa, Katowic, Warszawy. Niewielu wraca.

Program „Wracaj do Oświęcimia” może być idealistyczny, ale czy na pewno jest nierealny? A może to właśnie odważne wizje są dziś potrzebne? Bo na razie – miasto nie ma pomysłu, jak ściągać ludzi z powrotem.

Mieszkańcy patrzą i czekają. Na konkrety, nie na pyskówki.


Interpelacja radnego:

Odpowiedź prezydenta:

Idź do oryginalnego materiału