Wpadł na gorącym uczynku, gdy podkładał ogień. Seryjny podpalacz w rękach policji

2 godzin temu

Przez ostatnie kilka miesięcy na terenie Nadleśnictwa Krucz dochodziło do częstych pożarów lasów. Wszystko wskazywało na celowe działania podpalacza.

Służby połączyły siły

Policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Czarnkowie, wspólnie z funkcjonariuszami Straży Leśnej, prowadzili szeroko zakrojone działania operacyjne w tej sprawie. Ich celem było nie tylko ustalenie tożsamości osoby odpowiedzialnej za wzniecanie ognia, ale również zgromadzenie materiału dowodowego, który pozwoli na przedstawienie zatrzymanemu oficjalnych zarzutów.

W trakcie działań funkcjonariusze wykorzystywali m.in. nowoczesne technologie pozostające na wyposażeniu Straży Leśnej, prowadząc obserwacje i analizując kolejne zdarzenia - informuje mł.asp. Beata Grandtke z Komendy Powiatowej Policji w Czarnkowie.

Wpadł, gdy wzniecił kolejny pożar

Zwieńczenie kilkumiesięczne pracy służb miało miejsce w sobotę, 20 czerwca.

Tego dnia, podczas wspólnych działań, funkcjonariusze zatrzymali na gorącym uczynku 29-letniego mieszkańca gminy Lubasz, który doprowadził do powstania kolejnego pożaru lasu. Dzięki natychmiastowej reakcji służb ogień nie zdążył rozprzestrzenić się na większy obszar - przekazuje mł.asp. Beata Grandtke z Komendy Powiatowej Policji w Czarnkowie.

https://zwielkopolski24.pl/wiadomosci/53-latek-kradl-prad-wpadl-podczas-wspolnej-kontroli-policji-i-energetykow/8MLx9wGeCZbk2CFbie1k

29-latek trafił do aresztu, grozi mu 10 lat więzienia

Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego mężczyzna usłyszał łącznie 10 zarzutów dotyczących podpaleń. Straty, jakie wywołał swoim działaniem, oszacowano na co najmniej 100 tysięcy złotych.

Za popełnione przestępstwa zatrzymanemu mężczyźnie grozi choćby do 10 lat pozbawienia wolności. Na wniosek prokuratora sąd zastosował już wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.

Śledczy podkreślają, iż sprawa ma charakter rozwojowy. Policjanci wciąż analizują zebrane dowody i nie wykluczają dalszych czynności procesowych w tej sprawie.

Idź do oryginalnego materiału