Wolsztyn: Dramat seniorki i skandal pod blokiem! Gdy ratowali życie – ktoś zniszczył radiowóz

2 godzin temu

W Wielkanocny poniedziałek dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Wolsztynie otrzymał informację z Biura Współpracy Międzynarodowej Policji w Warszawie dotyczącą mieszkającej na ulicy Kusocińskiego starszej kobiety, która znalazła się w warunkach zagrażających jej zdrowiu i życiu. Na miejsce natychmiast skierowani zostali policjanci Wydziału Prewencji.


Mundurowi weszli do mieszkania, które otworzyła im kobieta, a po chwili rozmowy wezwali na miejsce Zespół Ratownictwa Medycznego. Wolsztynianka została przetransportowana do szpitala, gdzie udzielono jej niezbędnej pomocy. Niestety podjęta interwencja miała też swoją mniej optymistyczną odsłonę.

W poniedziałek 6 kwietnia ok.godz. 16:00 do dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Wolsztynie zadzwonił funkcjonariusz Biura Międzynarodowej Współpracy Policji w Warszawie informując o samotnie mieszkającej kobiecie, która znalazła się w warunkach zagrażających jej zdrowiu i życiu.

Z przekazanej informacji wynikało, iż kobieta skontaktowała się telefonicznie ze swoją córką, która mieszka we Francji i powiedziała jej, iż bardzo źle się czuje, wystąpił u niej obrzęk nóg, a dodatkowo ma poważne problemy z oddychaniem.

Zaniepokojona o swoją 78-letnią matkę kobieta, szukając pomocy zadzwoniła na francuski numer alarmowy. Tamtejsi policjanci przekazali zgłoszenie do krajowego Biura Międzynarodowej Współpracy Policji. Strona francuska przesłała informację swemu odpowiednikowi w Warszawie, skąd finalnie przekazano ją do Wolsztyna.

Sytuacja wymagała natychmiastowego wyjaśnienia, a w przypadku potwierdzenia zagrożenia zdrowia, bądź życia, udzielenia niezbędnej pomocy. Dyżurny skierował na miejsce policjantów Wydziału Prewencji. Mundurowi pojechali pod ustalony adres i po kilku minutach zapukali do drzwi mieszkania. Gdy otworzyła im starsza kobieta zapytali o jej samopoczucie. Kobieta potwierdziła, iż ma poważne problemy z oddychaniem i potrzebuje interwencji medycznej. Policjanci wezwali na miejsce Zespół Ratownictwa Medycznego, relacjonując na bieżąco zastaną sytuację.

Ratownicy zbadali Wolsztyniankę i zadecydowali o przetransportowaniu jej do szpitala, by udzielić jej kompleksowej pomocy medycznej. Ostatecznie okazało się, iż kobieta pozostała w szpitalu.

Sytuacja, która nabrała międzynarodowego charakteru zakończyła się dla kobiety szczęśliwie. Sposób szukania pomocy za pośrednictwem międzynarodowych instytucji może zaskakiwać ale w obliczu okoliczności tego zdarzenia, szczególnie odległości dzielącej matkę i córkę i dolegliwości starszej kobiety mogących być zagrożeniem życia, nie powinien podlegać ocenie.

Cieniem na przeprowadzonej interwencji kładzie się jednak zachowanie osoby, która widząc zaparkowany przed blokiem radiowóz, który częściowo stał na chodniku uszkodziła jedno z zewnętrznych lusterek. Trudno zrozumieć takie zachowanie, w sytuacji gdy na szali znajduje się zdrowie i życie człowieka, do pomocy któremu pojechali policjanci.

Poczynione szkody stanowią wykroczenie zagrożone karą aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny, jednak odpowiedzialność na płaszczyźnie moralnej powinna być dla autora tej sytuacji znacząco wyższa.

Idź do oryginalnego materiału