Wolno jadący traktor i podwójna ciągła. Czy wolno go wyprzedzić? Policjanci wyjaśniają

1 godzina temu

Podwójna linia ciągła nie znika przez wolny traktor

Wielu zmotoryzowanych błędnie zakłada, iż pojazd poruszający się z minimalną prędkością można wyprzedzić w każdych warunkach, traktując go niemal jak nieruchomą przeszkodę na drodze. Kodeks drogowy nie przewiduje jednak żadnych wyjątków dla traktorów, niezależnie od tego, jak wolno się toczą.

- Znak poziomy P-4, czyli podwójna linia ciągła, bezwzględnie zakazuje najeżdżania na nią oraz jej przekraczania. Wyprzedzenie ciągnika rolniczego w takim miejscu jest dozwolone wyłącznie wtedy, gdy kierujący wykona cały manewr bez naruszenia tej linii, zachowując bezpieczną odległość od wyprzedzanego pojazdu oraz pod warunkiem, iż nie zabraniają tego inne znaki

- tłumaczą policjanci z wydziału ruchu drogowego.

W praktyce gabaryty nowoczesnych ciągników oraz załadowanych przyczep sprawiają, iż na większości dróg jednojezdniowych wykonanie takiego manewru bez najechania na linię P-4 jest fizycznie niemożliwe. Wjechanie kołem na podwójną ciągłą w trakcie wyprzedzania oznacza popełnienie wykroczenia, za które grozi mandat 200zł i 5 punktów karnych.

Chwila pośpiechu to ryzyko tragedii

Policjanci apelują do wszystkich uczestników ruchu o rozwagę, szczególnie w okresie jesiennych wykopków i zbiorów kukurydzy. Wyprzedzanie na ślepo, wychylanie się zza wielkiej przyczepy na podwójnej ciągłej czy wykonywanie gwałtownych manewrów w pobliżu skrzyżowań to prosta droga do zderzenia czołowego.

Ciągnik rolniczy może w każdej chwili zwolnić, by skręcić w lewo na pole lub posesję, a w takich okolicznościach nielegalne wyprzedzanie kończy się niemal pewnym wypadkiem. Kilka minut spędzonych za wolniejszym pojazdem jest bez porównania mniejszą stratą niż zdrowie, życie lub wysoki mandat na policyjnej kontroli.

Idź do oryginalnego materiału