
56-letnia mieszkanka powiatu krasnostawskiego padła ofiarą oszustów działających metodą „na pracownika banku”. Przestępcy przekonali kobietę, iż jej pieniądze są zagrożone i nakłonili ją do wykonania przelewów oraz wpłaty gotówki dzięki kodów BLIK. Kobieta straciła 110 tys. zł.
We wtorek, 8 września, do krasnostawskich policjantów zgłosiła się 56-letnia mieszkanka powiatu. Jak wynika z jej opowieści, do kobiety 3 września roku zadzwoniła inna kobieta, podająca się za pracownicę parabanku i iż ktoś, posługując się danymi osobowymi 56-latki, próbuje na jej nazwisko zaciągnąć kredyt. Zgłaszająca zaprzeczyła by składała taki wniosek, na co rozmówczyni przekazała jej wówczas, iż jest to próba oszustwa i sprawa wymaga zgłoszenia. – Po pewnym czasie do 56-latki zaczęli dzwonić kolejni rozmówcy, tym razem mężczyźni. Przekonywali ją, iż w jej banku działa grupa osób, która przelewa pieniądze klientów na inne rachunki. Wmówili kobiecie, iż jej oszczędności są zagrożone i aby je zabezpieczyć, powinna je przelać na wskazane przez nich rachunki – relacjonuje podkomisarz Anna Chuszcza, oficer prasowy KPP w Krasnymstawie.
Oszuści dysponowali informacjami dotyczącymi rachunku bankowego kobiety, znali też jej emaila. Wysyłali 56-latce na jej pocztę elektroniczną różnego rodzaju pisma i informacje dotyczące wykonywania przelewów. Poszkodowana wykonała dwa przelewy po 40 tys. zł. Następnie chciała przelać kolejne 20 tys. zł, jednak bank zablokował transakcję oraz jej konto. – Oszustom to jednak nie wystarczyło. Jeden z mężczyzn zapytał kobietę, czy posiada rachunek w innym banku. Ponownie, pod pozorem konieczności zabezpieczenia zgromadzonych tam pieniędzy, nakłonili ją do wypłacenia gotówki. 56-latka udała się do bankomatu i wypłaciła tys. zł. Następnie, zgodnie z przekazywanymi jej telefonicznie instrukcjami, wpłaciła pieniądze we wpłatomacie, wykorzystując podane przez oszustów kody BLIK – dodaje Chuszcza.
W trakcie rozmów kobieta dowiedziała się także, iż sprawa oszustwa została zgłoszona policji i iż skontaktuje się z nią funkcjonariusz. Niedługo później poprzez komunikator zadzwoniła do niej osoba podająca się za policjanta. Rozmówca przekonywał, iż prowadzi postępowanie dotyczące oszustwa i chciał potwierdzić związane z nim informacje.
Dopiero po pewnym czasie 56-latka zaczęła dokładnie analizować przebieg rozmów i zorientowała się, iż padła ofiarą oszustwa. Następnego dnia ponownie skontaktował się z nią jeden z mężczyzn, z którym wcześniej rozmawiała. Namawiał kobietę do odblokowania rachunku i kontynuowania przelewów. Tym razem nie dała się nabrać.
Policja przypomina, iż żaden bank nie żąda wykonywania przelewów na tak zwane „konta rezerwowe” lub „bezpieczne rachunki” w celu ochrony środków. Policja i banki nigdy nie kontaktują się z obywatelami za pośrednictwem komunikatorów w celu potwierdzania prowadzonych czynności służbowych czy weryfikacji tożsamości. Policjanci również nigdy nie proszą o przekazywanie pieniędzy, wpłacanie ich na wskazane konta bankowe, podawanie kodów BLIK ani wypłacanie oszczędności z banku. (kg)

1 dzień temu














English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·