Właściciel nielegalnej hodowli psów nie trafił do aresztu

1 godzina temu
Zdjęcie: Fot. Policja Świętokrzyska


Mieszkaniec gminy Zagnańsk, któremu postawiano zarzut znęcania się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem nie trafił do aresztu.

Decyzja sądu nie oznacza jednak, iż podejrzany uniknie odpowiedzialności – podkreślają świętokrzyscy policjanci. Jak informowaliśmy – mężczyzna prowadził nielegalną hodowlę psów rasy bokser.

– Sprawa znęcania się nad psami w jednej z podkieleckich gmin budzi ogromne emocje, również wśród funkcjonariuszy, którzy od początku byli zaangażowani w działania na miejscu – zaznacza mł. insp. Kamil Tokarski, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach.

– Po uzyskaniu informacji o możliwym przestępstwie funkcjonariusze natychmiast podjęli interwencję. Na posesji znaleziono psy przetrzymywane w skrajnie nieodpowiednich warunkach. Wszystkie zwierzęta zostały zabezpieczone i przekazane pod opiekę fundacji, gdzie otrzymały fachową pomoc i schronienie – przypomina.

Właściciel posesji został zatrzymany i usłyszał zarzut znęcania się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem. Policja, działając we współpracy z prokuraturą, skierowała do sądu wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztu wobec mężczyzny. O jego losie zdecydował sąd, który nie przychylił się do tego wniosku. Decyzja ta nie oznacza jednak, iż podejrzany uniknie odpowiedzialności.

Jak podkreśla mł. insp. Kamil Tokarski – postępowanie toczy się nadal, a policjanci będą konsekwentnie wykonywać wszystkie czynności procesowe. W tej sprawie nie ma i nigdy nie było miejsca na „kolesiostwo” ani jakiekolwiek pobłażanie. Naszym wspólnym celem – policji, prokuratury, organizacji prozwierzęcych – jest ochrona tych, którzy sami nie mogą się obronić.


Idź do oryginalnego materiału