Do takich scen doszło w powiecie łosickim w województwie mazowieckim.
- Dyżurny jednostki otrzymał informację o mężczyźnie, który jedzie ciągnikiem rolniczym, a nie posiada do tego uprawnień. Policjanci natychmiast podjęli interwencję i w trakcie dojazdu do miejsca interwencji, na drodze publicznej w jednej z miejscowości gminy Olszanka zauważyli Ursusa, którego kierujący na widok radiowozu zjechał z drogi na pobliskie pola - informuje asp. Emilia Matejczuk.
Funkcjonariusze włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe, dali sygnał do zatrzymania, ale kierowca kontynuował jazdę polem, nie zamierzając się zatrzymywać. W pewnym momencie jeden z policjantów opuścił radiowóz i pobiegł na pole, by zatrzymać traktorzystę.
- Gdy 47-latek zobaczył policjanta dającego mu ręką sygnał do zatrzymania, mężczyzna przyspieszył i próbował go rozjechać. Funkcjonariusz uskoczył. Przez tył ciągnika rolniczego wskoczył do pojazdu i obezwładniając traktorzystę zatrzymał pojazd - dodaje asp. Emilia Matejczuk.
Mężczyzna nie dawał jednak za wygraną, uderzał funkcjonariusza w głowę i próbował się wyrwać. Policjanci obezwładnili go i zatrzymali. Już podczas zatrzymania wyczuli od niego alkohol. Kontrola stanu trzeźwości wykazała, iż miał w organizmie blisko 3 promile alkoholu. Na dodatek nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami, a ciągnik rolniczy, którym jechał, nie posiadał aktualnych badań technicznych.
Mężczyzna musi liczyć się z zarzutami naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego, kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz jazdy bez wymaganych uprawnień, a także braku badania technicznego pojazdu.













English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·