Wjechali quadami w tłum biegaczy w Lasach Kozłowieckich. Podczas ucieczki jeden z nich staranował radiowóz Straży Leśnej

55 minut temu
Zdjęcie: Kierowcy quadów wjechali na trasę biegu po Lesie Kozłowieckim


Do skrajnie niebezpiecznych wydarzeń doszło w niedzielę, 4 października, na terenie Nadleśnictwa Lubartów. W trakcie trwania imprezy „Biegam, bo Lubię Lasy”, gromadzącej kilkuset uczestników, na trasę biegu w Lasach Kozłowieckich z impetem wjechało dwóch kierujących quadami. Pędząc między sportowcami i spacerowiczami, rajdowcy stworzyli bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia osób wypoczywających w lesie.

Obecni na miejscu strażnicy leśni podjęli natychmiastową próbę zatrzymania pojazdów, jednak obaj kierujący zignorowali polecenia mundurowych, zawrócili i uciekli w głąb lasu. Funkcjonariusze odstąpili od bezpośredniego pościgu ze względów bezpieczeństwa, wykorzystując doskonałą znajomość topografii terenu. Patrol udał się na leśne szlaki najczęściej wybierane przez miłośników nielegalnego off-roadu.

Próba ucieczki i taranowanie radiowozu

Kalkulacja strażników okazała się trafna, gdy natrafili na uciekinierów niedaleko przekopu leśnej drogi, w którym ugrzązł jeden z pojazdów. Drugi z mężczyzn próbował pomóc w jego wyciągnięciu, jednak widok patrolu wywołał kolejną falę agresji.

Starszy z uciekinierów ponownie zignorował sygnały do zatrzymania i ruszając quadem, z impetem uderzył w radiowóz Straży Leśnej. W pojeździe znajdowali się mundurowi. Na szczęście żaden z funkcjonariuszy nie odniósł obrażeń, jednak samochód służbowy został na tyle poważnie uszkodzony, iż nie nadawał się do dalszej eksploatacji.

Jak się okazało, drugim ze sprawców była osoba nieletnia.

Zobacz również

Jak wybrać catering dopasowany do twojego dnia?

Zamknięta przestrzeń nad Lubelszczyzną. RCB wysyła alerty do mieszkańców, w powietrzu wojskowe myśliwce

Wykorzystujesz rower miejski do dostarczania jedzenia? Miasto ostrzega przed karą 1500 zł

Dziwne urządzenia przy ulicach w Lublinie. Wiemy, do czego służą | ZDJĘCIA

Recydywa w Lasach Kozłowieckich i wysokie kary

Szybka weryfikacja materiałów wykazała, iż to nie pierwszy wybryk tej samej grupy na tym obszarze. Zaledwie dwa tygodnie wcześniej agresywni kierowcy quadów zostali nagrani przez rowerzystę, któremu podczas mijania z furią wytrącili telefon z rąk.

Konsekwencje niedzielnego rajdu będą dla sprawców niezwykle dotkliwe. Starszy z kierowców, 26-letni mieszkaniec gminy Niemce, w wyniku wspólnych działań Straży Leśnej i policjantów z Komendy Powiatowej Policji w Lubartowie został ukarany łącznie 40 punktami karnymi oraz mandatami sięgającymi kilku tysięcy złotych.

Dodatkowo żaden z quadów nie posiadał obowiązkowej polisy OC, co skutkuje skierowaniem wniosków do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. 26-latek musi liczyć się również z pokryciem kosztów naprawy zniszczonego radiowozu, które mogą wynieść co najmniej kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Leśnicy podkreślają, iż w lasach nie ma i nie będzie tolerancji dla bezprawia oraz narażania innych na niebezpieczeństwo.

ZDJĘCIA

fot. Nadleśnictwo Lubartów
Idź do oryginalnego materiału