
We wtorek, 3 marca, pojechałem do warszawskiej przestrzeni eventowej Bohema na polską premierę nowej Klasy S. Flagowa limuzyna robi niesamowite wrażenie (i poświęcę jej osobny materiał), ale powiem Wam wprost – moje serce skradło tam zupełnie inne auto.
Samochód, przy projektowaniu którego inżynierowie z Affalterbach ewidentnie dostali wolną rękę, a księgowym zakazano wstępu do biura projektowego. Miałem okazję z bliska przyjrzeć się 4-drzwiowej, elektrycznej bestii: CONCEPT AMG GT XX.
Najlepsze w tym samochodzie na warszawskim pokazie było to, że… nikt go nie umył. To nie był błąd w sztuce czy niedopatrzenie organizatorów. To był w pełni celowy, genialny w swojej prostocie zabieg. Do Polski sprowadzono dokładnie ten sam egzemplarz (numer 2), który brał udział w morderczej próbie bicia rekordów na włoskim torze Nardò. Kurz, brud i owady rozmazane na przednim zderzaku to wojenne blizny po pokonaniu ponad 40 000 kilometrów (czyli odpowiednika obwodu Ziemi!) ze średnią prędkością rzędu 300 km/h. Ten wóz nie miał pachnieć nowością z katalogu. Miał wyglądać jak maszyna, która nagięła prawa fizyki i wróciła z tego starcia zwycięsko.

850 kW. Średnio!
Warto przypomnieć, co ten samochód zrobił w 2025 roku na wspomnianym torze Nardò. Ustanowił tam nowy rekord największego dystansu pokonanego przez pojazd elektryczny w ciągu 24 godzin. Wynik? Kosmiczne 5479 kilometrów (poprzedni rekord pobito o ponad 1500 kilometrów!).
CONCEPT AMG GT XX to zapowiedź seryjnego modelu opierającego się na zupełnie nowej platformie AMG.EA. Za napęd odpowiadają tu innowacyjne silniki o strumieniu osiowym, a cały układ dysponuje szczytową mocą przekraczającą absurdalne 1360 KM (1000 kW).
Jednak żeby jechać przez dobę ze średnią prędkością 300 km/h, trzeba nie tylko generować ogromną moc, ale potrafić błyskawicznie uzupełniać energię w pit-stopach. I tu docieramy do największego majstersztyku. Nowatorska architektura tego prototypu umożliwiała podczas bicia rekordu uzupełnianie energii ze średnią mocą wynoszącą około 850 kW! Moc szczytowa to kosmiczne 1041 kW. To wartości abstrakcyjne, potężnie obciążające układ termiczny pojazdu. O tym, jak inżynierowie ujarzmili te potężne prądy i temperatury dzięki Centralnego Hubu Chłodzenia rodem z F1, pisałem już szczegółowo w moim wcześniejszym materiale o rekordzie na Nardò.
Technologia z F1 i chłodzenie jak w statku kosmicznym. Mercedes zdradza sekrety rekordowego AMG GT XX [galeria i infografiki]

To niemal gotowe auto
Choć nazwa wskazuje na „koncept”, w rzeczywistości przyglądałem się w Warszawie maszynie, która według zapewnień inżyniera (miałem okazję chwilę porozmawiać z Borisem Jelinkiem) odpowiedzialnego za opisywany model, w około 95% jest gotową wersją produkcyjną. Co więcej AMG GT XX ma już teraz homologację drogową. Tak, teoretycznie ten szalony prototyp wcale nie musiałby wracać do Affalterbach na lawecie. A co do wersji produkcyjnej, jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, rynkowy debiut tej bezkompromisowej inżynierii odbędzie się już w połowie tego roku. Konkurencja ma pełne prawo czuć niepokój. Kiedy zapytałem Borisa czy wersja produkcyjna będzie ładować się z mocą przynajmniej 500 kW, uśmiechnął się, nie odpowiedział nic, wskazał tylko palcem w górę sugerując jednoznacznie: „będzie jeszcze szybciej”. Zapraszam do galerii:
Jeśli artykuł Widziałem na żywo 1360-konnego potwora. CONCEPT AMG GT XX w Warszawie to inżynieryjny majstersztyk nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

2 godzin temu






English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·